Pamela Anderson to jedna z najpopularniejszych aktorek świata, która uchodziła niegdyś za prawdziwy symbol seksu. I choć Anderson znana jest od lat, to ciągle mało kto wie o tym, ze los nie zawsze obchodził się z nią łaskawie.

Anderson znana jest oczywiście głównie ze swojej roli w „Słonecznym Patrolu”. Ona, a także rozbierane sesje zapewniły aktorce mnóstwo pieniędzy.

Jasnowłosa seksbomba nie zawsze miała jednak łatwe życie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że Pamela Anderson w dzieciństwie kilkukrotnie padła ofiarą molestowania seksualnego.

Od 6 do 10 roku życia Pamela Anderson była molestowana przez swoją niańkę. Później, kiedy miała już 12 lat została zgwałcona przez 25-letniego mężczyznę.

Nie to było jednak najgorsze. Kiedy Anderson ukończyła 14 rok życia, została grupowo zgwałcona przez swojego chłopaka oraz szóstkę jego kolegów.

Teraz o brutalnej przeszłości Pameli Anderson znowu zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą tego, że wczoraj obchodziła swoje pięćdziesiąte urodziny.

 

...

Zobacz również