Suski nie wytrzymał na komisji! Zaczął obrażać świadka

Suski nie wytrzymał na komisji! Zaczął obrażać świadka Źródło: fot. Wikimedia Commons/Adrian Grycuk

Trwają prace sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Dziś przesłuchiwano kolejnych świadków, jednak znów nie było spokojnie. Atmosfera była na tyle napięta, że w pewnym momencie poseł Marek Suski zaczął bardzo ostro atakować świadka.

We wtorek przed komisją ds. Amber Gold stanęło dwoje byłych funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Jednym z nich był Maciej Znajda, były naczelnik wydziału do walki z przestępczością gospodarczą w KWP w Gdańsku. Jak wynikało z przesłuchania Znajdy, były policjant, mimo kierowniczego stanowiska, miał bardzo mgliste pojęcie o prowadzonej przez jego wydział sprawie Amber Gold. W czasie przesłuchania przez komisję dowiódł wielokrotnie, że akta sprawy czytał bardzo niedokładnie. - Świadek Maciej Zajda twierdzi, że nie wiedział, że prokuratura Gdańsk Wrzeszcz prowadzi sprawę. W teczce jednak nie brakuje jego pieczątek i podpisów, które świadczą o tym, że zapoznawał się z treściami - relacjonują media przesłuchanie byłego policjanta. Gdy zwrócono mu na to uwagę, stwierdził: "Nie zauważyłem tego".

Suski w natarciu

Posła Marka Suskiego, członka komisji niezwykle rozsierdziły odpowiedzi Znajdy. Nie uspokoiło go nawet stwierdzenie policjanta, że śledztwo w sprawie Amber Gold uważa za największą porażkę swojego życia. Jeszcze bardziej zirytowały posła Suskiego słowa, że w tym czasie (w 2012 roku) dla policji priorytetem było Euro 2012. - Euro było priorytetem, a inne przestępstwa żeście zostawili? Pan się kompromituje mówiąc takie rzeczy, może niech się Pan zastanowi, zanim odpowie - zarzucił Znajdzie Suski. W końcu parlamentarzysta nie wytrzymał i zaczął niezwykle ostro atakować świadka. W pewnym momencie nawet posunął się do słów, które mogły być odebrane jako obraza. - Ten wydział należałoby rozwiązać - stwierdził Marek Suski. - Podobno byliście elitą polskiej policji - dodał. - Co poza piciem kawy i jedzeniem ciasteczek robiliście? - zapytał także agresywnie poseł PiS. Odpowiedź świadka wcale go nie zadowoliła. - Pracowaliśmy - odparł Znajda. Całe szczęście niedługo po tej "wymianie ciosów" przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann zakończyła obrady. Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News