Jest kolejny alarm ws. chorego mięsa z Polski. Afera zatacza coraz szersze kręgi

Jest kolejny alarm ws. chorego mięsa z Polski. Afera zatacza coraz szersze kręgi Źródło: screen/Związek Polskie Mięso

Superwizjer TVN ujawnił w tym roku skandaliczne praktyki przy przechowywaniu mięsa wołowego. Sprawa zyskała wymiar międzynarodowy - wołowina z umierających krów trafiała na eksport do państw Unii Europejskiej. Dziś o zakażonym bakterią Salmonelli mięsie mówią także Czesi i Słowacy.

Superwizjer TVN ujawnił kilka tygodni temu szokujące praktyki z ubojni krów. Mięso z dogorywających zwierząt wciąż trafiało do obrotu i konsumpcji - zwłaszcza tzw. budek z kebabami. Sprawa urosła do skali międzynarodowej - kraje UE i sama wspólnota poprosiły o kontrole polskiej wołowiny.

Superwizjer ujawnił skandal z polską wołowiną. Teraz zakażone mięso wykrywają służby innych państw

Sprawa staje się coraz bardziej poważna. Przed kilkoma dniami czeskie służby skontrolowały wjeżdżające z Polski mięso. Wyniki kontroli potwierdziły najgorsze. Mięso trafiające na eksport było zarażone bakterią salmonelli. Dziś podobne informacje wysłały w świat służby innego kraju, Słowenii.

To kolejna cios w rynek polskiego mięsa wołowego. Czesi podjęli się doraźnej kontroli po ukazaniu się materiału Superwizjera TVN. Na zakażone mięso natknęli się przy badaniu partii 700-kilogramowej. Sprawę potwierdziły czeskiej służby policyjne, weterynaryjne i celne. 

- Trwające od początku lutego br. wzdłuż czesko–polskiej granicy wyrywkowe kontrole transportów wołowiny z Polski, prowadzone przez policję, służbę celną i weterynaryjną zostaną w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych rozszerzone na cały kraj – powiedział czeski minister rolnictwa Miroslav Toman, cytowany przez Dziennik.pl.

Nasi południowi sąsiedzi rozważają wprowadzenie zakazu importu wołowiny z Polski. 

Złe wieści dla importerów mięsa płyną też ze Słowenii. Jak informuje serwis Money.pl tamtejsze służby wycofały z obrotu trzy partie polskiej wołowiny o masie 45 kilogramów. Tamtejsza kontrola wykazała, że mięso - podobnie jak w Czechach - jest zakażone groźną dla zdrowia bakterią Salmonelli. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W sprawie wykrycia salmonelli w polskim mięsie zareagował Główny Lekarz Weterynarii. Paweł Niemczuk zarzucił Czechom fakt, że nie umieścili informacji w unijnym systemie i nie zawiadomili resortu rolnictwa. 

- Taka informacja powinna pojawić się najpierw w systemie wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach (RASFF)" - powiedział Niemczuk, cytowany przez Interię.

Bakteria Salmonelli nie musi być wprost powiązana z szokującą praktyką przechowywania tzw. "leżaków", czyli chorych i umierających krów.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Monika Olejnik mieszka w domu Władysława GOMUŁKI?! To prawdziwa rezydencja!
  2. Ile zarabia Sylwia Grzeszczak? Więcej pieniędzy ma tylko Beata Kozidrak!
  3. Adam Małysz boi się o Piotra Żyłę. Tak źle jeszcze nie było
  4. Burza w mediach wokół Kuby Wojewódzkiego. Król TVN jest jednak gejem?
  5. Małgorzata Rozenek pochwaliła się brzuchem. Fani gratulują celebrytce
  6. Zaczyna robić się już poważnie. Związek Igi Lis i Taco Hemingwaya kwitnie

źródła: Money, Interia, Dziennik

Następny artykuł