Reportaż Superwizjera: Lekarz weterynarii ujawnił gdzie w Polsce trafiło mięso z chorych krów

Reportaż Superwizjera: Lekarz weterynarii ujawnił gdzie w Polsce trafiło mięso z chorych krów

Superwizjer mocno namieszał i wywołał dyskusję w całej Polsce po tym, jak wyemitował odcinek o produkcji mięsa z chorych krów. Teraz Główny Lekarz Weterynarii ujawnił, gdzie trafiły nielegalnie ubite zwierzęta. Dodatkowo przestawił plan na walkę z "leżakami".

Superwizjer sprawił, że w Polsce i zagranicą rozpoczęła się dyskusja na temat nielegalnego uboju chorych krów. Wszyscy żyli tylko tym, że do spożywczego obiegu trafiło mięso pochodzące z tzn. leżaków. Przez materiał rozpoczęto osobne śledztwo w tej sprawie oraz odbył się audyt w Głównym Inspektoracie Weterynarii. Najnowsze informacje w sprawie tego, gdzie trafiło mięso z chorych zwierząt oraz w jaki sposób państwo zacznie walczyć z tym procederem, przekazał właśnie Główny Lekarz Weterynarii - Paweł Niemczuk.

Superwizjer nagłośnił nielegalny proceder. Wiemy, gdzie trafiło "chore" mięso

Podczas audytu Paweł Niemczuk poinformował, że mięso z nielegalnego uboju trafiło aż do ponad 20 punktów w kraju. – Z nielegalnego uboju pochodziło ok. 9,5 tony mięsa, z czego 2,7 tony sprzedano za granicę – mówił Paweł Niemczuk i jednocześnie zapewnił, że zamknięto już rzeźnię z powiatu Ostrów Mazowiecka, w której dokonywano nielegalnego uboju.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ: Podczas konferencji przedstawiono również kilka pomysłów na walkę z takimi samymi procederami. Zaapelowano m.in. o zwiększenie kontroli nad zakładami, a także o wzmocnienie kar w przypadku łamania zasad.

Konsekwencje afery

W związku z nielegalnym ubojem krów w Ostrowi Mazowieckiej, zwolniony został powiatowy lekarz weterynarii, a także lekarze nadzorujący ów zakład. Do tego w poniedziałek w Polsce pojawili się inspektorzy Komisji Europejskiej, aby zbadać od podszewki całą tę sprawę. Ich działania prowadzone zaczną być o 8 lutego. Kolejną konsekwencją głośnej afery będzie zainstalowanie kamer monitoringu w punktach odbioru zwierząt oraz w rzeźni, który działał będzie przez 24 godziny. Zadecydował o tym minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski, który, przypominamy, długo o całą aferę winił... dziennikarzy, którzy ją nagłośnili. Cieszy nas, że ostatecznie postanowił zrobić coś, by nie narażać konsumentów na utratę zdrowia. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Jaka fryzura ODMŁADZA po 50? Odejmij sobie lat włosami
  2. Anna Jantar przeżyła SZOK, gdy nakryła męża ze swoją RYWALKĄ. To był cios prosto w serce
  3. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  4. DRAMAT córki Beaty Tyszkiewicz. Przed laty jej przyjaciel popełnił na jej oczach samobójstwo
  5. Nie tylko Misiewicz. CBA zatrzymało kolejnego polityka PiS
Źródło: NaTemat Następny artykuł