Degeneraci i odszczepieńcy oblali 75-latkę z Warszawy kwasem. Dziewczyny całowały ich podczas aresztowania

Degeneraci i odszczepieńcy oblali 75-latkę z Warszawy kwasem. Dziewczyny całowały ich podczas aresztowania

"Super Express" podaje, że bandyci, którzy oblali kwasem staruszkę trafili do aresztu. Wstrząsająca sprawa, którą żyła cała Warszawa wraca do dyskusji publicznej.  Śledztwo zostaje wznowione a w samym jej zajściu pojawiają się kolejne niejasności.

"Super Express" podał informację, że mężczyźni, którzy stali za brutalnym atakiem w biały dzień na 75-letnią kobietę, trafią do aresztu! Kuriozalna sytuacja ma miejsce w Warszawie. Sprawa toczy się od pięciu lat i dopiero teraz pojawiły się dowody, wystarczające na zarządzenie 3-miesięcznego aresztu. Podczas rozprawy oskarżeni zachowywali się niezwykle pewnie. Postawiono im zarzut morderstwa, za co grozi im kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Po decyzji o aresztowaniu sprawców, ich dziewczyny czule żegnały swoich partnerów. Kuriozalna scena została opisana przez dziennik.

Oblali kwasem staruszkę. "Super Express" ujawnia: chodziło o porachunki

Zdarzenie miało miejsce w marcu 2014 roku, przy ul. Jagiellońskiej w Warszawie (Praga). Anna O., podczas zjeżdżania windą w bloku, by wyprowadzić psa, została zaatakowana. Nieznany sprawca otworzył drzwi i oblał ją kwasem siarkowym. Dzięki pomocy sąsiadki natychmiast przybyła karetka. Niestety, 75-letnia Anna O., zmarła w wyniku poniesionych ran w szpitalu miesiąc później. Według śledczych organizatorem ataku był Maciej M., który wprowadził w plan swoich kolegów. Adam J. miał rolę kierowcy, który podwiózł pod mieszkanie staruszki Piotra G. On z kolei bezpośrednio zaatakował kobietę. - Dziś wiemy, że motywacją sprawców było uniemożliwienie pokrzywdzonej złożenia zeznań przed sądem. Kobieta występowała w roli świadka w jednej ze spraw karnych, prowadzonych przeciwko Maciejowi M., który był podejrzany o kierowanie gróźb karalnych wobec jednej z sąsiadek pokrzywdzonej - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Po pięciu latach trafili do aresztu

Wniosek o areszt dla podejrzanych złożyła prokuratura, a sąd się do niego przychylił. Argumentowano go między innymi obawą matactwa. Każdy z zatrzymanych usłyszał inny zarzut. Macieja M. oskarżono o podżeganie do zabójstwa, Piotrowi G. dokonanie zabójstwa, zaś Adamowi J. pomoc w zabójstwie. Całą trójkę zatrzymano w czwartek o świcie. Dokonała tego załoga z Wydziału do Walk z Terroryzmem Kryminalnym i Zabójstw KSP oraz Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP, Samodzielny Oddział Antyterrorystyczny Policji oraz Komisariat Policji Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie. Dlaczego miało to miejsce tak późno? Do tej pory nie było jednoznacznych dowodów, choć Macieja M. podejrzewano od samego początku. Jednak dopiero teraz pojawił się świadek zdarzenia, którego zeznania pozwoliły na wznowienie śledztwa. Jest szansa na to, że zbrodniarze w końcu zostaną ukarani. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. Mąż Bogumiły Wander woził ją na spotkania z kochankiem. Poznajcie szczegóły romansu
  2. Jak schudła Agnieszka Chylińska? Gwiazda zaskoczyła swoim szczerym wyznaniem
  3. Współpracownicy Szelągowskiej „padali jak muchy”. Widzowie poznali kulisy
  4. Wiadomość przekazana przez TVP przeraża. Wraca koszmar ws. dziecka zamkniętego w pralce
  5. Gwiazdor Big Brothera po latach zrobił karierę. I naglę zniknął
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
źródło: Super Express Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu