To zupełnie niespodziewana wiadomość. Chociaż wiele osób uważa, że partia Jarosława Kaczyńskiego i środowisko związane z ojcem Rydzykiem żyją w wielkiej przyjaźni, tutaj się ona skończyła. Sulechów jest miejscem, gdzie policja nie ma względu na sympatie polityczne i religijne.

Radny miasta Sulechów i wielokrotny gość i komentator Radia Maryja, związany bliską relacją z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, został zatrzymany przez policję. Grożą mu za to poważne konsekwencje, uciekał bowiem przed funkcjonariuszami, jest także podejrzenie, że mógł być pod wpływem alkoholu.

Sulechów: człowiek Rydzyka zatrzymany

W poniedziałek po południu partol drogówki postanowił zatrzymać kierowcę prowadzącego suzuki. Zdaniem policjantów – zachowywał się podejrzanie, ponieważ jechał tzw. wężykiem. Kierowca na sygnał świetlny i dźwiękowy nie tylko nie zatrzymał się, ale przyspieszył i zaczął uciekać.

Później gwałtownie skręcił w boczną uliczkę, by następnie wjechać na swoją posesję i zamknąć za sobą bramę. Schował się w mieszkaniu, z którego niebawem został wyprowadzony przez policjantów w kajdankach.

– Od kierującego czuć było woń alkoholu – mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzecznik zielonogórskiej policji.

Chociaż policjanci już wcześniej podejrzewali, że kierujący pojazdem radny Sulechowa Marek K., pozostający w ciepłej relacji z ojcem Rydzykiem, może być pod wpływem alkoholu, zaś bijący od niego zapach tylko to potwierdził, radny odmówił badania alkomatem.

– W tym dniu źle się czułem, miałem problemy gastryczne – mówi radny portalowi Fakt.pl. – Padał deszcz. Nie widziałem za sobą radiowozu. Błyski zobaczyłem dopiero jak byłem na swojej posesji – dodaje.

Zapytany, czemu nie poddał się badaniu alkomatem odpowiada, że nie musiał, bo „był na swojej posesji”. Podkreśla, że był trzeźwy i nie uciekał przed policją, a cała sprawa wynika z nieuwagi.

To bliski człowiek Rydzyka

Radny Marek K. należy do klubu „Praworządny Sulechów”. W swoich wypowiedziach na Facebooku wyraźnie popiera działania Prawa i Sprawiedliwości. Przyznaje się do swojej wiary i często wypowiada się dla Radia Maryja w charakterze komentatora. Z ojcem Rydzykiem pozostaje w bardzo ciepłej, bliskiej relacji.

Ma nawet zdjęcie z zakonnikiem z Torunia na swoim profilu w mediach społecznościowych. Teraz jednak będzie musiał zastanowić się poważnie, jak wybrnąć ze swojej nieciekawej sytuacji i jak ją przedstawić opinii społecznej. Z pewnością nie może liczyć na pomoc tak często popieranego przez siebie Jarosława Kaczyńskiego.

Chociaż sam twierdzi, że był trzeźwy, dopiero badania krwi (na które po zatrzymaniu zabrała go policja) potwierdzą, czy mówił prawdę. Za samą ucieczkę przed policją grozić mu może nawet 5 lat więzienia. Jeśli okaże się, że prowadził samochód pod wpływem alkoholu, grozi mu dodatkowo utrata prawa jazdy, zwiększenie wyroku i grzywna.

WARTO PRZECZYTAĆ:

  1. Ojciec Rydzyk przez lata skrywał sekret. Wyszedł na jak, a on się wstydzi
  2. Zawarto pakt rządu PiS z Rydzykiem. Skandaliczna treść
  3. PiS jest bezwzględny. Tarczyński wskazał, kto następny pójdzie siedzieć

Czy jesteś zwolennikiem polityki socjalnej prowadzonej przez PiS?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

8 faktów, których o. Rydzyk woli nie ujawniać [ZDJĘCIA]


Duda ciągle się uczy? Zabawne słowa prezydenta podbijają internet [MEMY]

Zobacz również