Gorąco w ostatni weekend było w Lublinie. Tylko szybka reakcja lubelskiej policji zapobiegła tragedii. Jak podaje policja, dokonano zatrzymania bardzo podejrzanego mężczyzny. Choć akcja przebiegła gładko, a zatrzymany nie stawiał oporu, policja jest wobec niego podejrzliwa.

Do zatrzymania Ahmeda S. doszło w sobotę. Policja zainteresowała się studentem z Norwegii już wcześniej, kiedy ten podejmował próby zakupu broni palnej. Kiedy tylko antyterroryści dostali sygnał, by go zatrzymać, zajęli się podejrzanym.

Renata Laszczka-Rusek, rzecznik lubelskiej policji, podaje, że w domu zatrzymanego nie było żadnych niebezpiecznych materiałów. Sam Ahmed S. nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Już w poniedziałek zatrzymany usłyszał zarzuty. Prokuratura Okręgowa w Lublinie postawiła mu zarzut usiłowania nabycia broni palnej.

– W zatrzymaniu brali udział antyterroryści oraz przewodnik z psem wyszkolonym do wykrywania materiałów wybuchowych. Ahmed S. nie stawiał oporu. W jego mieszkaniu nie znaleziono żadnych niebezpiecznych substancji – mówi rzecznik.

Prokuratura nie podaje, czy będą sprawdzane powiązania studenta z organizacjami terrorystycznymi. Wiadomo już, że zatrzymany spędzi w areszcie 3 miesiące. Wśród policjantów wciąż krążą jednak przerażające podejrzenia, że Ahmed S. próbował dokonać zamachu w Polsce. Ostatnio coraz gorzej szło mu na uczelni, oblał egzaminy i groziło mu wykreślenie z listy studentów. Jak sam tłumaczył, broń chciał nabyć, by… popełnić samobójstwo. Teraz grozi mu 8 lat odsiadki.

źródło: fakt.pl

Czy husaria nosiła skrzydła? Możesz się zdziwić! Znane fakty historyczne, które nie są prawdą

Zobacz również