Dramatyczne szczegóły śmierci studenta WAT. "Wuefista zignorował go, wpisał mu, że nie zaliczył"

Dramatyczne szczegóły śmierci studenta WAT. "Wuefista zignorował go, wpisał mu, że nie zaliczył" Źródło: youtube/UczelniaWAT

Student Wojskowej Akademii Technicznej zmarł podczas zaliczenia z wychowania fizycznego. Dramatyczna śmierć podchorążego wstrząsnęła całym krajem. Teraz na jaw wychodzą nowe szczegóły w tej sprawie. Bardzo możliwe, że do śmierci przyczyniło się skandaliczne zachowanie wuefisty.

Student WAT zginął przez katorżniczy trening w ponad 30-stopniowym upale. Sprawa została nagłośniona, a wuefista zawieszony na uczelni do momentu wyjaśnienia sprawy. List do mediów napisał jeden ze studentów, który był uczelnianym kolegą zmarłego mężczyzny.

Student nie żyje przez lekkomyślność wuefisty. Tragedii można było uniknąć

Jak poinformował anonimowy student, na uczelni wprowadzono zakaz kontaktowania się z mediami. Jeden z nich odważył się wyłamać i przedstawić całą prawdę.

- To było standardowe zaliczenie. Każdy je biega na trzecim roku raz w życiu [...] Wuefiści to emerytowani pułkownicy. Nie potrafią i nie mają wiedzy, żeby sensownie poprowadzić wf. Często jesteśmy kontuzjowani przez ich głupotę - napisał w swoim liście.

Ponadto poinformował, że tragicznie zmarły student nie zdawał sobie sprawy, z jakim wysiłkiem wiąże się zaliczenie, bo biegł po raz pierwszy, z rozkazu nauczyciela wf, a nie swojego dowódcy.

Zaliczenie polegało na pokonaniu w pełnym rynsztunku, ciągłym biegiem dystansu 10 kilometrów.

- Jest to niesamowity wysiłek, w takich warunkach nie powinno się biegać, wręcz nie powinno się przebywać na dworze w pełnym słońcu - pisał student.

Skandaliczne zachowanie wuefisty. Najnowsze informacje w sprawie śmierci studenta

Jak napisał anonimowy informator, po przebiegnięciu szóstego kilometra jego kolega zasłabł i zaczął dusić się własnym językiem. Nauczyciel WF nie udzielił walczącemu o życie studentowi pierwszej pomocy, a co więcej - zwyczajnie go ominął i wpisał brak zaliczenia. Student prawdopodobnie zmarłby jeszcze na miejscu, gdyby nie jego koledzy z plutonu, którzy zadzwonili po karetkę.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Omdlały mężczyzna został zabrany przez pogotowie. Był w śpiączce na oddziale intensywnej terapii. Następnego dnia niestety zmarł.

Co bardziej szokujące, nie były to pierwsze przypadki, kiedy studenci mdleli w trakcie zaliczania dziesięciokilometrowego biegu. Anonimowy student zaapelował o nagłośnienie sprawy.

- Dwa lata temu po tym samym biegu dużo osób także trafiło do szpitali. Wuefistów nie obchodzi nasze bezpieczeństwo… Proszę o nagłośnienie tej sprawy. [...] Nie chcemy, żeby wf był dla nas niebezpieczny i prowadzony przez niekompetentnych wuefistów - pisał wyraźnie zaniepokojony informator.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Danuta Wałęsa UJAWNIŁA całą prawdę o ks. Jankowskim. Jej słowa mrożą krew w żyłach. "On siał ZGORSZENIE"
  2. Agata Duda przeszła samą siebie! Na ten widok Melania Trump zdębiała!
  3. 20-latka dokładnie wiedziała, kiedy umrze na nowotwór. Zaplanowała wszystko, po śmierci stało się to, co chciała
  4. Dominika Gwit wygina śmiało ciało za kulisami DDTVN. Wpadła w objęcia przystojnego polskiego aktora
  5. Podczas upałów matka nie mogła dobudzić 3-latki. Gdy zbadali ją lekarze, postawili przerażającą diagnozę
  6. Wyciekły wrażliwe, najbardziej prywatne dane, których Kinga Rusin nigdy nie chciała ujawnić. Żenująca reakcja gwiazdy

Źródło: Popularne

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News