Warszawska straż miejska to pośmiewisko na cały świat. Przez kilka godzin nie udało im się znaleźć głośnej imprezy

Warszawska straż miejska to pośmiewisko na cały świat. Przez kilka godzin nie udało im się znaleźć głośnej imprezy Źródło: Screenshot z youtube.com/CW24tv

Straż miejska w Warszawie została całkowicie zaskoczona nietypową sytuacją, która miała miejsce w nocy z 8 na 9 lutego. Ktoś urządził imprezę, przez którą nie spało pół Warszawy. Nie wyciągnięto konsekwencji od sprawcy zamieszania, bo strażnicy mieli problem z jego odnalezieniem.

Straż miejska w Warszawie nie ma wśród mieszkańców zbyt wielu zwolenników. W Internecie krążą różne opinie. Niektórzy nie widzą sensu istnienia instytucji, która ma i tak ograniczone prawa interwencji. Zdarza się też konkretne przykłady, które sugerują jednoznacznie, że trzeba coś zmienić w funkcjonowaniu niektórych warszawskich jednostek - tak sądzą internauci. Oburzeni naśmiewają się z ostatniej nieudanej interwencji. Cała Warszawa nie spała bowiem z powodu głośnej imprezy jednego z mieszkańców, którego przez całą noc nie potrafili namierzyć funkcjonariusze.

Straż miejska w Warszawie nie odnalazła imprezy, przez którą nie spało pół Warszawy

Jak donosi TVN w Warszawie 8 stycznia (piątek) w nocy ktoś postanowił wyprawić "imprezę, jakiej nie przeżył nikt". Jednym z elementów dobrej zabawy jest oczywiście głośna muzyka. Ta, wyjątkowo spełniła oczekiwania współbiesiadników. O to gospodarz postarał się w szczególności, bowiem niskie częstotliwości zbudziły wszystkich mieszkańców z okolic Pragi Południe. To zdecydowanie rozzłościło sąsiadów. Nie mogli oni jednak zareagować, bo nie wiedzieli skąd dobiega nieznośny hałas. Postanowili więc poprosić o to służby, które przyjęły zgłoszenie i zajęły się sprawą. Choć poszukiwania trwały praktycznie całą noc - nie udało się namierzyć dowcipnisia, który zwrócił na siebie uwagę warszawiaków. Sprawę postanowili również skomentować sami funkcjonariusze. DALSZA CZĘŚĆ POD GALERIĄ:

- Strażnicy do godzin rannych próbowali skutecznie ustalić adres, pod którym odbywała się impreza, by ukarać sprawcę zakłócania ciszy nocnej. Niestety, nie udało się go ustalić, bo dźwięki miały bardzo niską częstotliwość i dochodziły ze wszystkich stron - tłumaczy sytuację Sławomir Smyk (strażnik miejski). Wszystko wskazuje na to, że dowcipniś nie zostanie ukarany. Jest już na to za późno. Nie został przyłapany podczas trwania wykroczenia, więc sprawa została ostatecznie zamknięta już następnego dnia, gdy około szóstej rano muzyka po prostu ucichła, a sfrustrowani mieszkańcy mogli w końcu zdrzemnąć się na kilka pozostałych im godzin.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Emeryci dostaną zawału. Oto kim jest mąż najbardziej ZNIENAWIDZONEJ gwiazdy TVN
  2. Chylińska PRZERAŻAJĄCO chuda. Co się dzieje? Powiedziała prawdę!
  3. Współpracownicy Szelągowskiej "padali jak muchy". Widzowie poznali kulisy
  4. Wiadomość przekazana przez TVP przeraża. Wraca koszmar ws. dziecka zamkniętego w pralce
  5. Gwiazdor Big Brothera po latach zrobił karierę. I naglę zniknął
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych

źródło: Super Express

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu