Rodzice chcą pozwać państwo za strajk nauczycieli

Rodzice chcą pozwać państwo za strajk nauczycieli Źródło: youtube.com/FAKT24.pl

Strajk nauczycieli niedawno się zakończył. Wydawałoby się, że dzieci mogą w końcu odetchnąć z ulgą, niestety, to nie koniec problemów. Wstrząśnięci rodzice chcą teraz pozwać państwo.

Strajk nauczycieli organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) został zakończony 27 kwietnia o 6 rano i trwał dokładnie 19 dni. Nauczyciele w ramach protestu zaniechali na ten czas pracę, czym wywołali paraliż w całym kraju.

W efekcie strajku ucierpieli zwłaszcza uczniowie oraz ich rodzice. Pod znakiem zapytania stanął przebieg egzaminów maturalnych i gimnazjalnych, a niepewność uczniów, co do swojej przyszłości, była dla nich niesamowicie stresującym przeżyciem. Ponadto mówiło się o tym, że niektóre szkoły, jeśli nie zrealizują na czas programów unijnych, mogą utracić lub mieć nakaz zwrócenia dotacji. Rodzice młodszych pociesz z kolei musieli stawać na głowach, by ich dzieci nie musiały zostawać same w domach, skoro nie szły do szkoły. Teraz państwu grozi pozew za to, że pedagodzy protestowali. 

Strajk nauczycieli - rodzice są wściekli!

Jak donosi "Rzeczpospolita", grupa 20 rodziców planuje wystosować pozew przeciwko państwu. Upatrują się w jego działaniu złamania 70. artykułu konstytucji

Artykuł 70. konstytucji dotyczy obowiązku zapewnienia przez państwo prawa do nauki. Jeśli państwo nie jest w stanie niego zapewnić, rodzicom poszkodowanych dzieci mogą ubiegać się o odszkodowanie od Skarbu Państwa

Jedna z matek poszkodowanych uczniów twierdzi, że problemem dla niej nie jest sam strajk. Za problem uznaje reakcje państwa, a raczej jej brak. Jej zdaniem rząd nie starał się możliwie szybko zażegnać kontrowersyjnego konfliktu, który zapowiadany już był kilka tygodni wcześniej. W efekcie przerwy w funkcjonowaniu szkół, jej syn ma ogromne zaległości przed maturą.

Przedstawicielem rodziców ma być w sądzie mecenas Michał Wawrykiewicz, współzałożyciel inicjatywy Wolne Sądy. Jak sam twierdzi - do inicjatywy pozwu dołączają kolejni rodzice. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Rodzice będą domagać się odszkodowania wysokości kilku tysięcy polskich złotych od osoby. Czy może im się to udać?

- Moim zdaniem tak, bo szkoda dzieci jest ewidentna - powiedział Wawrykiewicz.

Adwokat zwraca uwagę, że nauczyciele zapowiadali od dawna strajk, a rząd nie zrobił nic, aby mu zapobiec. Co ciekawe, Wawrykiewicz ma startować w wyborach do Europarlamentu z list Koalicji Obywatelskiej.

Znacznie bardziej sceptyczny jest ekspert od konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Profesor Marek Chmaj uważa, że nie ma podstaw prawnych do wystosowania takiego pozwu.

- Nie widzę podstaw do roszczenia wobec Skarbu Państwa. To, że administracja rządowa ma obowiązek zapewnić możliwość nauki, nie jest podstawą do odszkodowania, gdy ta nauka się nie odbędzie - stwierdził prof. Chmaj.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Co za WSTYD! Pogrzeb Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej miał być pełen gwiazd! Aż płakać się chce, że przyszła tylko garstka znanych osób. Nie uwierzycie kto się pojawił
  2. Agnieszka Fitkau-Perepeczko z partnerem. Jest od niej o 41 lat młodszy! Nie uwierzycie kim jest!
  3. Ikona światowego kina zmarła przez laty. Gdyby żyła, obchodziłaby swoje 90. urodziny
  4. Zabójca Pawła Adamowicza wciąż nie usłyszał wyroku! Zostanie poddany kolejnej obserwacji psychiatrycznej
  5. Konkubent matki brutalnie skatował Szymona. TVP informuje o tragedii 2-letniego dziecka
  6. Rodzina Joanny Kulig żarliwie się modli. Zostało im już tylko to

Źródło: Rzeczpospolita

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News