Kierownictwo ZNP nie weźmie udziału w obradach okrągłego stołu

Kierownictwo ZNP nie weźmie udziału w obradach okrągłego stołu Źródło: youtube.com/Onet Rano

Strajk nauczycieli trwa nadal i nic nie wskazuje na to, że szybko się zakończy. Propozycja obrad okrągłego stołu została odrzucona przez ZNP oraz inne ugrupowania. Przedstawiają powody takiej decyzji.

Strajk nauczycieli trwa od 8 kwietnia bieżącego roku. Protest odbywający się w okresie egzaminów na zakończenie gimnazjum oraz podstawówki sprawił, że o pedagogach wszyscy mówią, choć nie zawsze pochlebnie. Propozycja obrad przy okrągłym stole, którą przedstawił premier Mateusz Morawiecki, miała w końcu doprowadzić do porozumienia. Tak się jednak nie stanie, gdyż została właśnie odrzucona.

Kierownictwo ZNP nie chce wziąć udziału w obradach okrągłego stołu. Nie tylko oni

Zaprezentowana formuła obrad okrągłego stołu jest bardzo niejasna dla Sławomira Broniarza. Budzi na tyle dużo wątpliwości, że odmówił wzięcia w niej udziału.

- Strona rządowa od dawna uważa, że nie jest w stanie zapewnić wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli w 2019 roku - stwierdził także.

ZNP nie jest jedyną organizacją, która odmówiła udziału w obradach. Tak samo postanowiły Wolny Związek Zawodowy „Solidarność” Oświata i Forum Związków Zawodowych. Sławomir Wittkowicz również ma zarzuty co do czytelności całego spotkania.

- Pozwala nam to wątpić w czystość intencji rządu. Niestety, dopóki nie mamy na piśmie szczegółowej rozpiski, zasad to nie będziemy uczestniczyć w takiej formule. Uważamy także, że patronem spotkania powinien być prezydent, tak jak miało to miejsce w 2008 roku - stwierdził.

Obrady mimo wszystko się odbędą. Elżbieta Rafalska ma nadzieję, że większość osób zmieni zdanie

Mimo jawnej nieufności, czy wręcz niechęci do udziału w obradach 26 kwietnia na Stadionie narodowym, minister Elżbieta Rafalska ma nadzieję, że wkrótce nastroje się zmienią. Gwarantuje także, że niezależnie od okoliczności wszystko odbędzie się zgodnie z planem.

- Rzeczywiście część protestujących nie chce przystąpić do debaty proponowanej przez premiera. To nie jest stanowisko Rady Dialogu Społecznego, ponieważ nie wszystkie organizacje związkowe to stanowisko podpisały. Ubolewam nad tą decyzję. To jest postawa zamknięta. Wolę prezentować postawę otwartą, czyli usiądźmy do stołu i rozmawiajmy. Liczę, że to stanowisko się zmieni, ale mimo takiego podejścia ta debata się odbędzie - powiedziała.

Jak na razie nic nie zapowiada zmiany stanowiska Sławomira Broniarza oraz Sławomira Wittkowicza. Być może rząd przygotuje poprawki dotyczące obrad, które zachęcą ich do zmiany decyzji. Wygląda na to, że strajk nauczycieli będzie trwać jeszcze długo.

Źródło: Onet

Następny artykuł