Nauczyciele zaostrzają strajk! Rozpoczynają głodówkę, czy PiS w końcu zareaguje?

Nauczyciele zaostrzają strajk! Rozpoczynają głodówkę, czy PiS w końcu zareaguje? Źródło: yt/Telewizja Republika

Strajk nauczycieli miał rozpocząć się 8 kwietnia, jednak politycy nie ukrywają, że już teraz nie wyrażają zadowolenia wobec planów strajkujących. Okazuje się, że już niebawem chcą oni rozpocząć głodówkę, która ma skłonić PiS do działania.

Strajk nauczycieli w całym kraju ma rozpocząć się już na początku przyszłego miesiąca. Jeżeli nie zostanie wypracowanie żadne porozumienie, to już w przyszłości możemy doczekać się kompletnego sparaliżowania oświaty w naszym kraju. Wciąż pojawiają się nowe postulaty i groźby, które mają skłonić Prawo i Sprawiedliwość do jak najszybszego wprowadzenia oczekiwanych zmian. 

Okazuje się, że strajkujący nauczyciele chcą wprowadzić nowe zasady dotyczące ich działalności. Wiele wskazuje na to, że już w najbliższej przyszłości rozpocznie się strajk głodowy, który ma skłonić rządzących do natychmiastowego zgodzenia się z żądaniami partii rządzącej. Na podobny krok mogą zdecydować się protestujący w całej Polsce.

Strajk nauczycieli w Krakowie

Z mediów lokalnych dowiadujemy się, że nauczyciele okupujący od kilku dni Kuratorium Oświaty w Krakowie zdecydowali się na zmianę warunków swojego protestu. Rozpoczął się on 11 marca i trwa nieprzerwanie, choć zanosi się na to, że strajk nauczycieli zakończy się tak zwaną głodówką. Ludzie pracujący w oświacie zapowiadają, że zdecydowana forma protestu ma przynieść natychmiastowe zmiany w systemie ich pracy.

Żądania nauczycieli to zwiększenie zarobków pedagogów o 15% jeszcze w tym roku i o kolejne 15% w następnym. Dodatkowo, rządzący mieliby wrócić do poprzedniego systemu oceniania pracy nauczycieli, a także wycofania przepisów dotyczących wydłużonej ścieżki awansu zawodowego, które jakiś czas temu weszły w życie.

Strajk nauczycieli może potrwać długo

Póki co nie wiadomo nic na temat rozmów strajkujących z władzami. Nie zanosi się więc na porozumienie, którego tak bardzo wyczekują zarówno politycy, jak i zatroskani rodzice dzieci. Ci drudzy boją się, że już niebawem ich pociech nie będzie miał kto przygotować do najważniejszych egzaminów, które mogą wpłynąć na ich przyszłość.

Dowiedzieliśmy się, że rząd zamierza negocjować w tej sprawie, jednak dojdzie do tego dopiero w przyszłości. Oznacza to, że dzieci już wkrótce będą musiały radzić sobie bez wspierających ich zazwyczaj nauczycieli, którzy wciąż kontynuują swoją walkę o podwyżki i lepsze warunki pracy.

źródło: WP

Następny artykuł