Zbigniew Stonoga wycofał się ze sceny politycznej. Nie założy partii i nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich. Jednakże, nadal aktywnie działa społecznie i komentuje bieżące wydarzenia. 

Biznesmen zaangażował się w kryzys śląski i konflikt rządu z górnikami, stając po stronie tych drugich. Zachęca protestujących do użycia siły przeciwko władzy i deklaruje, że  w Warszawie górnicy mają poparcie.

Stonoga przekonuje, że jeśli górnicy odpuszczą i stracą zatrudnienie, więcej go nie uzyskają. Biznesmen zaapelował do młodych górników, którzy nie mają jeszcze rodzin, by pojechali do siedziby zarządu, „wyciągnęli za szmaty „skur*ysynów i wyrzucili z budynków”. Stonoga dodaje, że jeśli młodzi użyją siły, to „postkomunistyczny rząd”, jak nazywa gabinet Kopacz, nie będzie rozmawiał z nimi przedmiotowo. Przekonuje też, że ewentualna kara to „tylko” 48 godzin „na dołku”. Na koniec dodaje, że to ostatnia „szansa”.

Na Facebooku, biznesmen zwyzywał też posła Platformy Obywatelskiej Stefana Niesiołowskiego, który negatywnie wypowiadał się o górnikach w Kropce Nad I.

„Niesioł pierdo*ony psychopato jakie żądania?
Jakie przywileje?!
Was Złodzieje z Wiejskiej trzeba wypi*rdolić z pracy bo jesteście nierentowni.
Całe Wasze postkomunistyczne i okrągłostołowe środowisko wali nas od 25 lat.”

...

Zobacz również

Zobacz również