Przeszukali mieszkanie Stefana W. Przerażający widok

Przeszukali mieszkanie Stefana W. Przerażający widok

Stefan W. swojego ataku dokonał przeszło tydzień temu, jednak wielu Polaków wciąż nie może się otrząsnąć po tamtych wydarzeniach. Teraz wyszło na jaw, co policja znalazła w jego mieszkaniu podczas przeszukania.

Stefan W. podczas 27. finału WOŚP zaatakował nożem szturmowym prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Mężczyzna zadał politykowi 5 ran kłutych, z czego jedno trafiło w serce, a dwa kolejne w jamę brzuszną. Adamowiczowi udało się zablokować dwa ciosy zamachowca, lecz obrażenia, których doznał, okazały się śmiertelne. Przez ostatnie dni w mediach pojawiło się wiele informacji dotyczących zabójcy Adamowicza, a niektóre z nich już teraz zostały potwierdzone.

Stefan W. miał w swoim mieszkaniu

Po morderstwie Pawła Adamowicza Stefan W. stał się jednym z głównych tematów w mediach. Mogliśmy się z nich dowiedzieć sporo o jego przeszłości. Pojawiły się między innymi informacje o jego chorobie psychicznej, zamiłowaniu do broni białej oraz wcześniejszych konfliktach z prawem. Okazuje się, że policja podczas przeszukania mieszkania mężczyzny znalazła prawdziwy arsenał noży, przez co potwierdziły się słowa wypowiedziane przez znajomego mordercy. W domu oskarżonego odnaleziono dwie maczety oraz bliźniaczo podobne ostrze do tego, którym Stefan W. dokonał swojej zbrodni. Noże znalezione przez policję w mieszkaniu mordercy to maczeta klasyczna, nóż typu kukri wywodzący się z Nepalu oraz nóż desantowy, który dodatkowo posiada ząbkowanie na ostrzu, przez co może powodować jeszcze większe obrażenia. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Miłośnik noży i dobry syn?

Wedle słów znajomego Stefana W., mężczyzna doskonale wiedział również, że aby uszkodzić znacząco organy wewnętrzne, trzeba przekręcić ostrze, kiedy jeszcze tkwi w ciele ofiary. Dodatkowo według niego oskarżony zawsze nosił przy sobie jakiś nóż. - Wiedział, że nóż trzeba przekręcić i wyciągnąć, żeby uszkodzić narządy... Nie pamiętam sytuacji, żeby nie miał noża przy sobie. To były noże wojskowe, czasami bagnet - mówił znajomy Stefana W. w Polsacie. Jednocześnie matka zamachowca zaprzecza innym informacjom powtarzanym w ostatnich dniach przez media. Wedle jej słów, mężczyzna nigdy nie brał narkotyków oraz nie stosował wobec niej przemocy. - Czytam, że komuś wbił nóż w rękę. Niech mi ktoś pokaże tego, co mu wbił. Niech stanie przede mną ten, co twierdzi, że mój Stefan chciał być komendantem obozu koncentracyjnego. W czwartek dowiedziałam się z telewizji, że mnie bił, brał narkotyki, wymuszał haracze. To wszystko kłamstwa - wyznała mama Stefana W., broniąc syna. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Kolejny gorący apel do Jurka Owsiaka. Polacy błagają, to może się udać!
  2. Ojciec premiera Morawieckiego w szpitalu. Sytuacja jest bardzo poważna
  3. Na jaw wyszły nowe fakty o morderstwie Adamowicza. Służby zatrzymały szefa ochrony WOŚP
  4. Gdzie mieszka Maryla Rodowicz? Gwiazda mieszka jak prawdziwa KRÓLOWA! Zemdlejecie z zachwytu
  5. Córka prezydenta jest oszałamiająco PIĘKNA! Aż trudno uwierzyć, co robi ze swoim życiem
 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News