PiS chce przykryć temat taśm Kaczyńskiego? Uderzyli "seksaferą" w Niesiołowskiego

PiS chce przykryć temat taśm Kaczyńskiego? Uderzyli "seksaferą" w Niesiołowskiego Źródło: fot.youtube.com/superstacja

Stefan Niesiołowski jest zamieszany w seksaferę? Według najnowszych doniesień Wirtualnej Polski, polityk Platformy Obywatelskiej miał przyjmować łapówki w postaci... usług seksualnych. Prokuratura Krajowa ma złożyć do Marszałka Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego posłowi i postawić mu zarzuty. Jak jednak twierdzą niektórzy komentatorzy, rozkręcenie medialnej afery wokół polityka opozycji ma być sposobem PiS na wyciszenie kryzysu związanego z tzw. taśmami Kaczyńskiego.

Stefan Niesiołowski to postać niezwykle kontrowersyjna w polskiej polityce. Działacz, znany z ciętego języka i agresywnych zachowań, miał przyjmować łapówki w postaci luksusowych usług seksualnych. W zamian za seks poseł miał załatwić intratne stanowiska w spółkach należących do skarbu państwa. Sam poseł zaprzecza swojemu udziałowi w procederze, aczkolwiek śledczy z CBA wskazują na coś zupełnie innego.

Służby mają nagrania? Stefan Niesiołowski w centrum afery

Według doniesień Wirtualnej Polski, Stefan Niesiołowski za czasów rządów Platformy Obywatelskiej i PSL miał w zamian za usługi seksualne, których - jak przekonują dziennikarze Wirtualnej - miało być aż 29, miał załatwiać stanowiska w spółkach skarbu państwa. Według doniesień portalu, służby są w posiadaniu nagrań, które nie "pozostawiają żadnej wątpliwości". - Niesiołowski miał załatwiać trzem przedsiębiorcom intratne kontrakty w instytucjach państwowych. W zamian miał otrzymywać m.in. korzyści majątkowe w postaci usług seksualnych opłacanych przez biznesmenów. Agenci CBA dysponują materiałami operacyjnymi, na których występuje poseł Stefan Niesiołowski. Takich usług seksualnych, z których skorzystał Niesiołowski, miało być 29. Proceder odbywał się w mieszkaniu w Łodzi, należącym do biznesmenów. Do spotkań z kobietami dochodziło od stycznia 2013 roku do końca 2015 r. - powiedział w rozmowie w Wirtualną Polską śledczy.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Jurny Stefan"? Niepokojące doniesienia o działalności polityka

Według służb parlamentarzysta miał w środowisku biznesmenów korumpujących go, być znany jako "Jurny Stefan" i gustować w takich właśnie formach łapówek. - Mówią, że zarwał łóżko i że teraz powinien korzystać z kanapy - powiedział jeden z informatorów portalu Sam poseł PO nie przyznaje się do udziału w procederze i wskazuje, że nie był zamieszany w sprawę. O godzinie 9 rano 31 stycznia 2019 odebrał telefon dziennikarzy Wirtualnej Polski i powiedział, że podejrzenia w jego sprawie są odwetem w sprawie "Taśm Kaczyńskiego", które zelektryzowały ostatnio polską opinię publiczną. - Nie przyjmowałem żadnych łapówek, nie załatwiałem żadnych kontraktów. Chodzi o przykrycie medialnie sprawy taśm Kaczyńskiego. Nie mam żadnego związku z tą sprawą - powiedział przedstawiciel opozycji. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało właśnie mężczyzn, którzy mieli być odpowiedzialni za składanie nieuczciwych propozycji Niesiołowskiemu. Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. zostali zatrzymani w Łodzi i Konstantynowie Łódzkim. Jak twierdzą niektórzy komentatorzy, afera wokół Niesiołowskiego może być jednak jedynie próbą wyciszenia sprawy taśm Kaczyńskiego. Część internautów sugeruje, że w ten sposób PiS chce odwrócić uwagę od kryzysowej sytuacji własnego obozu, a sam polityk opozycji nie jest niczemu winny.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Wałęsa zrobił listę „osób do rozliczenia po wyborach”. Jest na niej 5 polityków
  2. Rzecznik Trzaskowskiego: CBA może zapukać do Kaczyńskiego o 6 rano
  3. Co ukrywa Adam Andruszkiewicz? Dziennikarze ujawniają
  4. Michał Szpak POKAZAŁ mieszkanie. Czy jego RODZICE wiedzą jak mieszka?!
  5. Pola Raksa ukrzyżowana i zgwałcona. Aktorka doświadczyła dramatycznych scen
Następny artykuł