Mają dość, żądają dymisji Piotrowicza. "Obrońca pedofila musi odejść"

Mają dość, żądają dymisji Piotrowicza. "Obrońca pedofila musi odejść" Źródło: YouTube/TelewizjaRepublika

Stanisław Piotrowicz jest przewodniczącym sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Opozycyjni posłowie, wzburzeni po premierze filmu pt. "Tylko nie mów nikomu" Sekielskiego, zażądali dymisji wysoko postawionego polityka. Według nich ktoś, kto kiedyś chronił osobę molestującą dzieci, nie powinien sprawować funkcji zaufania publicznego.

Stanisław Piotrowicz przewodniczy komisji, która obecnie będzie odpowiedzialna za zmianę przepisów dotyczących wysokości wyroku za przestępstwo pedofilii. Posłowie PO uważają, że jest to absurd, zważywszy na wydarzenia, które miały miejsce prawie 20 lat temu. 

Poseł PiS był wówczas prokuratorem w Krośnie. To właśnie w okolicach tego miasta, w Tylawie, doszło wówczas do głośnego skandalu z udziałem księdza M. Duchowny został oskarżony o dopuszczanie się aktów przemocy seksualnej wobec dzieci zamieszkujących na terenie parafii. Polityk nie traktował jednak tych zarzutów poważnie lub chciał chronić przedstawiciela kleru. 

Stanisław Piotrowicz usprawiedliwiał niegdyś pedofila w mediach

W czasie wywiadów twierdził, że ksiądz M. jest niewinny, a jego zachowanie było wyrazem troski o podopiecznych. Stwierdził, że dla dziewczynek spędzanie nocy w domu księdza było atrakcją, a kontakty fizyczne, które inicjował duchowny, były tylko ojcowskimi gestami czułości. Według niego dziewczynki nawet same chciały, aby wujek-ksiądz tak się z nimi bawił. W końcu "gilgotanie brodą" i "dawanie ciumka" to nie to samo co erotyczny pocałunek i dotyk. Z kolei kąpiele urządzane przez oskarżonego tłumaczył koniecznością - podopieczne były po prostu brudne.

Szczególnie szokują słowa Piotrowicza, o tym, że dotykanie miejsc intymnych dzieci przez księdza miało na celu... wyleczenie ich. Według obecnego przewodniczącego komisji, ksiądz posiadał zdolności bioenergoterapeutyczne i po prostu chciał pomóc dziewczynkom. 

Polityk zaprzecza, że bronił kiedyś księdza-przestępce, ale nagrania nie kłamią

W końcu inny sąd w Jaśle skazał w 2004r. księdza M. na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Udowodniono mu molestowanie sześciorga dzieci. Sprawa przycichła, ale posłowie PO nie zapomnieli Piotrowiczowi skandalicznych słów.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Joanna Scheuring-Wielgus upubliczniła nagranie sprzed lat z kompromitującymi polityka wypowiedziami polityka. Stwierdziła, że nie mogła milczeć, gdy Piotrowicz cały czas zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek chronił groźnego przestępce. Posłanka z Torunia zebrała się na cywilną odwagę i z mównicy sejmowej zaapelowała do partii PiS o usunięcie z sejmu Piotrowicza:

- Jeżeli chcecie zrobić dla państwa polskiego, to zajmijcie się działaniami tu i teraz, walką z pedofilią w Kościele, a nie ustalaniem kolejnych narodowych dni dla kapłanów. I do pana, panie prokuratorze Piotrowiczu mówię: to pan bronił księdza z Tylawy, który gwałcił i molestował dziewczynkę - skomentowała oburzona przedstawicielka Koła Liberalno-Społecznego, która uważa, że prokurator nie może uciec od odpowiedzialności za słowa sprzed 18 lat.

Stanisław Piotrowicz po zakończeniu obrad sejmowych, podszedł do posłanki i zagroził jej sądem. Ta jednak nie przejęła się ostrą reakcją polityka na swoje wystąpienie. Zwłaszcza, że ma poparcie partyjnych kolegów. Dymisji przedstawiciela komisji sprawiedliwości domagają się m.in. Krzysztof Brejza i Kamila Gasiuk-Pihowicz.

  1. Gienek Loska nadal w śpiączce. Jego stan jest bardzo ciężki
  2. Maciej Kurzajewski w żałobie. Ojciec dziennikarza TVP nie żyje
  3. Rozenek zapytała syna, czy dzieci się z niego śmieją. "Nie mamo, to dorośli"
  4. Strasznie przykre informacje Polsatu. Nie żyje, miał tylko 15 lat
  5. TVN: 44 polskie dzieci jechały na wakacje. Autobus spłonął
  6. Szokujący zwrot z rana. Kolejna kobieta oskarża Jarosława Bieniuka

Źródło: WP

Następny artykuł