Strona Główna Popularne Wiadomości Wypadek rządowej limuzyny! PiS milczy
Trójka

Wypadek rządowej limuzyny! PiS milczy

Niewiele czasu minęło od przekształcenia BOR w SOP, a nowa służba już przejęła „najlepsze” tradycje swojej poprzedniczki. Dziś rano kierowca rządowej limuzyny należącej do kolumny marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego uderzyła w barierki przy drodze na terenie Podkarpacia. Zarówno PiS, jak i Służba Ochrony Państwa milczą w tej sprawie.

Aż trudno uwierzyć w „szczęście” Zjednoczonej Prawicy do aut. W ciągu ponad dwóch lat kierowcy BOR, a następnie SOP rozbili tyle aut, że trudno już powiedzieć, którym wypadkiem jest ten dzisiejszy. Jak podaje RMF FM, pojazdem, który uderzył w energochłonne barierki w województwie podkarpackim, jechało dwóch funkcjonariuszy SOP.

Żadnemu z nich nic się jednak nie stało. Nie było nawet potrzeby udzielenia im pomocy medycznej. Z informacji przekazywanych przez media wynika, że wewnątrz samochodu nie było również marszałka Kuchcińskiego.

Rozmawiając z dziennikarzami RMF FM, rzeczniczka Służby Ochrony Państwa poinformowała, że na wszelkie pytania odpowie przez telefon. Numer komórkowy, który podała nie widnieje natomiast na stornie SOP, a połączeń wykonywanych na numery z zakładki „dla mediów” ze strony SOP nikt nie odbiera.

Marek Kuchciński jest bezpieczny, ale PiS milczy

Jak na razie oświadczenia w tej sprawie no złożyło ani SOP, ani nawet PiS. Być może zastanawiają się, jak przedstawić w jak najkorzystniejszym świetle kolejną odsłonę czarnej serii, która ciągnie się za Zjednoczoną Prawicą od samego początku jej rządów.

Wszystko zaczęło się, gdy w marcu 2016 roku opona limuzyny prezydenta RP, Andrzej Dudy po prostu wybuchła na jednej z autostrad. W styczniu następnego roku kolejna opona odmówiła posłuszeństwa, tylko że w pojeździe przewożącym Jarosława Gowina.

Pod koniec tego samego miesiąca, a dokładnie 26 stycznia limuzyna z ówczesnym szefem MON, Antonim Macierewiczem uczestniczyła w karambolu pod Toruniem, który najprawdopodobniej sama spowodowała.

Niecały miesiąc później, w lutym 2017 roku Audi A8, którym do swojego domostwa pod Oświęcimiem przewożona była premier Beata Szydło, zderzyło się z Seicento miejscowego licealisty. Śledztwo po ponad roku, pomimo sprzeciwu obrońców Sebastiana K. (ogłoszonego przez władze winnym, zanim wydano jakikolwiek wyrok) umorzono.

To nie koniec przygód rządowych kierowców i ich pasażerów. W marcu 2017 roku limuzyna wioząca wiceszefa MON uderzyła w cywilne Volvo. Funkcjonariusz kierujący samochodem złamał nogę. Kilka tygodni później następna limuzyna doznała uszkodzeń i to pod siedzibą PiS na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.

Wypadkom ulegają nawet znamienici goście. Jeden z samochodów z kolumny sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga uległ wypadkowi na warszawskiej Ochocie. Pomniejszych wypadków nawet z udziałem prezydenta było jeszcze kilka. Istną zagadką jest, czy SOP pobije rekord swojej poprzedniczki. Wszystko jest na jak najlepszej drodze ku temu!

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kaczyński dostanie zawału. Wyborcy PiS przeciwni partii w tej jednej sprawie
  2. Całe PiS w furii. Na zakazie handlu zarobi największy wróg partii
  3. Polski polityk bezlitośnie pobity przez kibiców? Był totalnie pijany

Czy zmiana nazwy BOR na SOP sprawi, że będzie mniej wypadków?

Loading ... Loading ...

12 wrogów Kremla, którzy zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach

Tych komunistycznych generałów PiS chce zdegradować!

źródło: natemat.pl/rmf24.pl

...

Zobacz również