Relacje między Waszyngtonem i Pekinem od dawna są napięte. Państwa te wprawdzie robią wzajemne interesy, równocześnie jednak nieustannie walczą o pozycję najpotężniejszego mocarstwa świata.

Półwysep koreański jest głównym punktem zapalnym w relacjach amerykańsko-chińskich. Amerykanie chcą pełnej dominacji w tym obszarze, zaś Chińczycy doskonale zdają sobie sprawę, że utrzymanie obecnej sytuacji jest dla nich bezpieczniejsze.

W chińskim „Global Times” opublikowano artykuł, z którego wynika, że ewentualny atak USA na Koreę Północną oznaczać będzie wojnę. Na gazetę mają przełożenia ośrodki rządowe. Deklaracje Donalda Trumpa o „ogniu i gniewie” bardzo zaniepokoiły chińską opinię publiczną.

– Chiny muszą też postawić sprawę jasno: jeśli Korea Północna pierwsza wystrzeli rakietę, która zagrozi terytorium USA, a Stany Zjednoczone odpowiedzą, wówczas Chiny pozostaną neutralne – wyjaśnia autor artykułu – Jeśli natomiast USA i Korea Południowa przeprowadza ataki, które będą miały na celu obalenie reżimu w Korei Północnej i zmianę politycznej sytuacji na Półwyspie Koreańskim, wówczas Chiny ich powstrzymają – dodaje.

Chiny traktują Koreę północną jako kraj buforowy między nimi a amerykańskimi wojskami stacjonującymi w Korei Południowej i Japonii. Dlatego, jak czytamy w artykule, „zdecydowanie sprzeciwią się działaniom każdego, kto naruszy status quo na polach, w których w grę wchodzą interesy Pekinu”.

ZOBACZ TAKŻE:

https://www.youtube.com/watch?v=BDQNFq1uh2w

źródło: rp.pl

...

Zobacz również