Wstrząsające nagranie ze Sri Lanki. Widać, co zamachowiec robił chwilę przed tym dramatem

Wstrząsające nagranie ze Sri Lanki. Widać, co zamachowiec robił chwilę przed tym dramatem Źródło: twitter.com/BBCWorld

Wstrząsające nagranie ze Sri Lanki. Kamera uchwyciła ostatnie chwile nie tylko osób, które zginęły w zamachu, ale zarejestrowały również zamachowca.

Wstrząsające nagranie ze Sri Lanki. Świat obiegło nagranie, które uzyskano z kościoła, który w niedzielę był celem zamachowcy samobójcy. Trudno pojąć jak łatwo doszło do tak wielkiej tragedii. Nagranie opublikowało między innymi BBC.

Kościół świętego Sebastiana w Negombo było jednym z ośmiu celów niedzielnych ataków. W tym świętym dla chrześcijan miejscu zginęło około 50 osób. Chwile tuż przed zamachem widać jak na dłoni.

W nagraniu, które obiegło światowe media, można zobaczyć mężczyznę idącego ulicą. Na plecach dzierży duży, wypchany plecak - po brzegi wypchany materiałami wybuchowymi. W drodze do kościoła mija na chodniku dziewczynkę z dziadkiem. Zatrzymuje się jeszcze by pogłaskać ją po głowie i idzie dalej w kierunku bocznej nawy. Kolejna część nagrania to już nagranie z kościoła gdzie widać mężczyznę z plecakiem wchodzącego pomiędzy ławki i tłum ludzi na niedzielnym nabożeństwie. W tym momencie nagranie urywa się - dochodzi bowiem do eksplozji ładunku w plecaku.

Zamachowiec był spokojny

Bezpośrednim świadkiem znaczenia był 66-letni Dilip Fernando. To jego samego i jego wnuczkę widać na nagraniu. Miał zamiar uczestniczyć we mszy świętej, jednak w kościele nie było miejsca. Wyszedł z dziewczynką na zewnątrz i to go uratowało. Niestety w środku pozostała spora część jego krewnych. Fernando relacjonował potem dziennikarzom, że mężczyzna miał około 30 lat, wyglądał młodo i niewinnie.

 - Nie był podekscytowany ani przestraszony. Był spokojny - opowiadał roztrzęsiony dziennikarzom po całym zdarzeniu.

Sri Lanka spłynęła krwią

W niedzielnych zamachach na Sri Lance zginęło 391 osób, a ponad 500 zostało rannych - to skutek wybuchów między innymi w kościołach i hotelach. Udało się powstrzymać dziewiąty atak zamachowców przez odkrycie na lotnisku bomby i rozbrojenie jej. Odnaleziono również 87 detonatorów na dworcu w Kolombo. Niestety poniedziałek nie był łaskawy - wybuchła bomba w furgonetce tuż przy jednym z kościołów, który ucierpiał w niedzielę.

ISIS przyznało się do zamachów. To ich odpowiedź na marcowy atak na meczety w Nowej Zelandii, gdzie zginęło wówczas 50 osób.

Źródło: NaTemat

Następny artykuł