W zamachu na Sri Lance zginęło troje dzieci miliardera. Niewyobrażalna tragedia

W zamachu na Sri Lance zginęło troje dzieci miliardera. Niewyobrażalna tragedia Źródło: Youtube/CBS Evening News

W zamachu na Sri Lance zginęło troje dzieci miliardera. Niedzielne zamachy powodem rodzinnej tragedii. Terroryści odpowiadają za ból rodzica i zabicie niewinnych istnień.

W zamachu na Sri Lance zginęło troje dzieci. Niestety z atakowanej wyspy do mediów przedostają się coraz to gorsze wieści. Jedną z nich jest informacja o rodzinnej tragedii znanego miliardera. Nie jest możliwe wyobrażenie, jakie cierpienie muszą przechodzić Anders Holch Povlsen i jego żona Anne Storm-Pedersen.

Anders Holch Povlsen jest prezesem międzynarodowej sieci sklepów odzieżowych Bestseller. Povlsen jest też udziałowcem Asos oraz drugim współudziałowcem sklepu Zalando. Duński miliarder posiada czwórkę dzieci. Niestety wszystkie przebywały na Sri Lance, gdzie spędzały wspólnie czas, korzystały ze słońca i podziwiały urodę wyspy. Rodzina miliardera poleciała tam specjalnie na Wielkanoc.

Sri Lanka pogrążona w żałobie. Dzieci tej pary wyjechały na wyspę

Po niedzielnych zamachach na całej wyspie okazało się, że nie żyje troje z czterech dzieci. Na wyspie przebywali Alma, Astrid, Agnes i Alfred. Nie wiadomo, które dzieci zginęły po wybuchach w hotelu.

Kilka dni temu na Instagramie jednej z córek miliardera, Almy, można było zauważyć zdjęcie zrobione nad basenem. Pokazuje ono trzy osoby siedzące tyłem. Alma podpisała je jako "trzy małe misie". Niestety nie wiadomo, czy Alma przeżyła zamachy. Teraz pod zdjęciem przeważają rozpaczliwe i pełne łez komentarze. Córka Povlsena udostępniała na swoim koncie tak zwane instastory, gdzie pokazywała piękne kadry ze zwiedzania Sri Lanki i krótkie nagrania, ukazujące beztroskę ulotnych chwil.

Media podały, że flaga przy rezydencji Povlsenów jest opuszczona do połowy.

Zamachy na Sri Lance

Zamachy na Sri Lance miały miejsce w niedzielę. Według lankijskiego rządu za zamach odpowiada grupa radykalnych islamistów z grupy National Thowheeth Jama’ath. W niedzielę celem zamachowców-samobójców były trzy kościoły i cztery hotele w różnych częściach Sri Lanki. Cudem też udaremniono kolejny, dziewiąty atak - odkryto ładunek wybuchowy na lotnisku. W niedzielnych wydarzeniach zginęło ponad 290 osób, a kilkaset zostało rannych. Ucierpieli także obcokrajowcy, podobno wśród rannych jest Polak.

Poniedziałek nie był spokojny w Kolombo. Przy kościele, w których wczoraj rozegrała się tragedia miała miejsce kolejna eksplozja. Nie wiadomo, czy są ofiary.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Następny artykuł