Kolejny wybuch na Sri Lance. Tym razem przed sądem

Kolejny wybuch na Sri Lance. Tym razem przed sądem Źródło: flickr.com/Sergei Gussev

Sri Lanka cierpi w tym tygodniu w wyniku ataków terrorystycznych. Po wielkanocnych zamachach doszło do kolejnego wybuchu. Atak nastąpił w czwartek, w pobliżu sądu w mieście Pugoda.

Sri Lanka - tragiczny tydzień 

Sri Lanka znalazła się na celowniku terrorystów z ISIS. Pierwsze ataki miały miejsce w Niedzielę Wielkanocną, cztery dni później zamachowcy uderzyli ponownie. Według pierwszych informacji od miejscowych służb, w wyniku czwartkowej eksplozji nikt nie zginął. Przypomnijmy, że seria wielkanocnych zamachów pochłonęła ponad 350 ofiar śmiertelnych.

21 kwietnia światem wstrząsnęły informacje o kilku wybuchach. Terroryści zaatakowali stolicę kraju, Kolombo, a także kilka innych miejscowości - Negobombo, Batticaloa oraz Dehiwala-Mount Lavinia. Ofiarami porannego wybuchu stali się wierni uczestniczący w wielkanocnej mszy odprawianej w stołecznym kościele św. Antoniego. Następne wybuchy miały miejsca w luksusowych hotelach w Kolombo i innych świątyniach chrześcijańskich oraz w jednym prywatnym domu. Ten ostatni miał zdarzyć się już w czasie akcji przeprowadzanej przez miejscową policję.

ISIS przyznaje się do ataków

Do przeprowadzenia wielkanocnych zamachów przyznało się ISIS. Nastąpiło to dwa dni po atakach. Ich przyczyną miał być odwet za marcowe strzelaniny w dwóch meczetach w Nowej Zelandii. Tego spodziewały się służby ze Sri Lanki.

- Nie wierzymy, że ataki zostały przeprowadzone przez grupę ludzi wyłącznie z tego kraju. To nie udałoby się bez działania międzynarodowej sieci - powiedział minister zdrowia Rajitha Senaratne.

Obecnie prowadzone jest szeroko zakrojone śledztwo w sprawie ataków. Wprowadzono godzinę policyjną i zorganizowano blokadę mediów. Dotychczas zatrzymano już kilkadziesiąt osób. Wśród nich znalazły się osoby pomagające terrorystom - kierowca oraz właściciel ich kryjówki. Teraz trwają przesłuchania. Według pierwszych informacji napastnicy byli osobami wykształconymi, niezależnymi finansowo, pochodzącymi z średniej lub wyższej klasy społecznej.

Co ciekawe, pojawiła się wiadomość, że istniały przesłanki, by spodziewać się zamachów. Dziesięć dni przed atakami wywiad był informowany o potencjalnym niebezpieczeństwie, które ma grozić chrześcijanom biorącym udział w wielkanocnych nabożeństwach. Te informacje zostały przez wywiad zignorowane. Premier Sri Lanki stwierdził zaś, że ani on, ani inni urzędnicy nie były informowani o zagrożeniu.

23 kwietnia był w Sri Lance ogłoszony dniem żałoby narodowej.

Źródło: Wprost

Następny artykuł