Sri Lanka: nawet 150 osób powiązanych z wielkanocnymi zamachami

Sri Lanka: nawet 150 osób powiązanych z wielkanocnymi zamachami Źródło: Pixabay/MIX83

Sri Lanka przestała przypominać rajski ogród, a to wszystko z powodu ataków terrorystycznych, które zostały przeprowadzane w Wielkanoc. Znaleźli się już podejrzani tej zbrodni.

Sri Lanka to miejsce, które do tej pory słynęło z pięknych kurortów wypoczynkowych. Tej wiosny pobyt w na wyspach okazał się nie relaksujący, lecz niebezpieczny. Powodem ogólnoświatowego szoku są zamachy terrorystyczne, które miały miejsce w ostatnią niedzielę. Ze względu na to, że ataki te zbiegły się z ważnym świętem chrześcijan - Wielkanocą - od razu zaczęto podejrzewać, że motywy tej zbrodni są stricte religijne. Za taką interpretacją przemawia także fakt, że zniszczone zostały obiekty sakralne: 2 kościoły i 1 zbór protestancki. Nic dziwnego więc, że za winnych zbrodni uznano zamachowców organizacji ISIS. W końcu w wielu państwach na świecie okazali się oni faktycznymi sprawcami. Czy tym razem ich ofiarą padli mieszkańcy Sri Lanki?

Sri Lanka jest w dobrych rękach?

Wydarzenia w państwie stały się zarzewiem konfliktu w rządzie. Zaczęto przerzucać się oskarżeniami i poszukiwać osoby odpowiedzialnej za niedopilnowanie bezpieczeństwa w kraju. Podobno wskutek kłótni między głową państwa a premierem nastąpił zator informacyjny, w wyniku czego w rządzie nie pojawiły się ważne informacje policji odnośnie do planowanych ataków terrorystycznych.

Sam prezydent twierdzi, że panuje nad zaistniałą sytuacją. Maithripala Sirisena, żeby wzmocnić struktury obronne państwa, zarządził reorganizację struktur policyjnych, a także odwołał ze stanowiska wiceministra obrony. Mieszkańcy mogą jednak czuć, że ich kredyt zaufania względem rządzących został poważnie nadszarpnięty. 

Czy wszystkiemu winni są islamiści?

Sirisena przestrzega także przed wysnuwaniem zbyt pochopnych wniosków odnośnie do sprawców zbrodni. Póki co, wiadomo, że w zamachach na Sri Lance brało udział prawdopodobnie 140 osób, z czego ustalono z pewnością tożsamość jednej z nich. Jest to Zahran Hashim, który był znany ze swojej terrorystycznej działalności. Być może mamy więc do czynienia z atakiem terrorystów-samobójców, a Ci, jak wiadomo, są szczególnie zdeterminowani, a przez to najbardziej niebezpieczni.

Jak zaznacza prezydent, nie jest to jednak powód do dyskryminacji wyznawców islamu na terenie kraju - większość z nich nie ma nic wspólnego z haniebnymi czynami zamachowców.  Na szczęście, rannych jest mniej niż się początkowo spodziewano - ok. 250 osób, choć ich liczba jeszcze nie jest pewna. 

Sri Lanka zdaje się więc teraz nienajlepszym miejscem na wakacyjny wypoczynek. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że był to jednorazowy incydent.

Źródło: RMF24

Następny artykuł