Eksperci nie mają wątpliwości, że z taką zdradą prezes Prawa i Sprawiedliwości tym razem może sobie nie poradzić. Wszystko wskazuje na to, że premier Beata Szydło i prezydent Andrzej Duda w duecie poczuli się na tyle mocni, by spróbować obalić Jarosława Kaczyńskiego.

W czasie trwania medialnej burzy za sprawą opieszałości rządu w walce ze skutkami nawałnicy w województwie pomorskim na jaw wyszło, że w jej czasie premier Beata Szydło spędzała urlop z prezydentem Andrzejem Dudą w jego posiadłości w Juracie. Komentatorzy nie mają złudzeń, że ich bliskości w czasie ochłodzenia relacji prezydenta z obozem Prawa i Sprawiedliwości nie może być przypadkowa.

Albo pani premier sama musiała poprosić pana prezydenta, by jej udzielił miejsca, albo pan prezydent ją zaprosił i to ma miejsce po tym, kiedy pani premier została skłoniona do tego, by w tym kryzysie związanym z wetem prezydenckim wystąpić z orędziem antyprezydenckim do narodu – zauważa były polityk Prawa i Sprawiedliwości, Ludwik Dorn.

Jego zdaniem bliskie relacje premier z prezydentem mogą mieć opłakane skutki dla Jarosława Kaczyńskiego. Zauważa, że we dwoje mają narzędzia, by całkowicie odsunąć prezesa Prawa i Sprawiedliwości od realnej władzy.

Jeżeli to zaowocuje sojuszem między panem prezydentem a panią premier, to pan Kaczyński straci całkowity wpływ na władzę wykonawczą i znaczną część partii albo klubu – dodaje Ludwik Dorn.

źródło: wprost.pl

...

Zobacz również

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków