Ludzie umierają na SOR-ach. Reakcja ministerstwa? Oburzająca, ręce opadają

Ludzie umierają na SOR-ach. Reakcja ministerstwa? Oburzająca, ręce opadają Źródło: Pixabay/fernandozhiminaicela

SOR często jest miejscem ludzkich tragedii, a śmierć na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych nie należy do rzadkości. W tej sprawie wypowiedziało się Ministerstwo Zdrowia. Reakcja rządzących oburzyła bardzo wiele osób.

SOR bardzo często staje się miejscem ludzkich tragedii. Do mediów docierają informacje o kolejnych przypadkach śmierci pacjentów na oddziałach ratunkowych. Bardzo często przyczyną jest zbyt długie oczekiwanie na swoją kolej. Ogromny tłok i niewystarczająca liczba lekarzy to częsta przyczyna zgonów.

Lekarze ruszyli z kampanią informacyjną, która ma na celu uświadomienie ludziom, że Szpitalny Oddział Ratunkowy jest przeznaczony przede wszystkim dla ludzi, którzy potrzebują pilnej pomocy. "SOR(RY). Tu ratuje się życie" - tak brzmi hasło wspomnianej kampanii. Pracownicy służby zdrowia chcą uczulić społeczeństwo, że nie każda dolegliwość kwalifikuje się do przyjścia na SOR.

SOR to miejsce ogromnych dramatów. Kolorowa tablica miała temu zapobiec

Pacjenci, którzy odwiedzają SOR od razu widzą kolorową tablicę, na której pacjenci podzieleni są na pięć kategorii. Kolor czerwony to przypadki najbardziej pilne. Kolorem niebieskim oznaczone są osoby, które mogą czekać nawet 6 godzin. Pośrodku są jeszcze 3 inne kategorie pilności, które mają klasyfikować pacjentów. 

Taka praktyka to wymóg Ministerstwa Zdrowia, który miał usprawnić funkcjonowanie szpitali. Jak się jednak okazuje, praktyki klasyfikujące pacjentów ze względu na stan zdrowia, w większości placówek nie obowiązują. Politycy nie potrafią wyjaśnić tego stanu rzeczy i uciekają do ogólnych sformułowań, które niewiele wnoszą w merytoryczną dyskusję o problemie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Oburzające tłumaczenie Ministerstwa. Wciąż brak konkretów

Zdaniem wiceminister Józefy Szczurek-Żelazko, obowiązkowa segregacja ma zacząć działać od października. Ministerstwo nie potrafi jednak wyjaśnić powodów, dla których na SOR-ach wciąż dochodzi do śmierci pacjentów:

- Analizujemy sytuację i myślę, że te zmiany będą wprowadzone wcześniej niż za pół roku. Jeżeli będzie taka konieczność, taka potrzeba to minister zdrowia jest zdeterminowany aby poprawić tę sytuację i wprowadzić jak najszybciej rozwiązania, które zapewnią bezpieczeństwo pacjentów. Bo o to nam najbardziej chodzi aby pacjent który trafia do ratunkowego oddziału czuł się bezpiecznie - zapewniała wiceminister.

Wprowadzenie potrzebnych zmian może potrwać wiele miesięcy. Tymczasem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym liczy się każda minuta.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ilu mężów miała Marta Kaczyńska? Trudno uwierzyć, że aż tylu!
  2. Księżna Diana ma siostrę bliźniaczkę! To znana aktorka - wyglądają identycznie. Pospadacie z krzeseł jak to zobaczycie
  3. Kolejne podwyżki dla emerytów. Poznaliśmy konkretne kwoty
  4. Wielka feta w dniu urodzin Rydzyka? Jest decyzja wojewody, trwa wielki spór
  5. Isabel Marcinkiewicz wcieliła swoje groźby w kierunku byłego męża w życie. "To nie żarty! Machina ruszyła"
  6. Media: księżna Kate i książę William są w separacji. To będzie najgłośniejszy rozwód w rodzinie królewskiej?

źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News