Kobieta zemdlała na SOR. Zareagowali tylko pacjenci

Kobieta zemdlała na SOR. Zareagowali tylko pacjenci Źródło: flickr/kancelaria_premiera/

SOR staje się w ostatnich dniach miejscem wielu tragedii, które nie powinny się tam wydarzyć. Po tym, jak całą Polskę obiegła wiadomość o śmierci mężczyzny, który konał na oddziale przez 9 godzin, pojawiła się kolejna smutna informacja. Kobieta zemdlała na SOR, a pomocy udzielili jej dopiero inni czekający na pomoc pacjenci.

Na SOR zgłosiła się kobieta. Gdy jej stan się pogorszył pomoc otrzymała jedynie ze strony pacjentów. 

SOR czyli Szpitalny Oddział Ratunkowy według - przynajmniej tego co ma w swojej nazwie - powinien udzielać pomocy osobom, które się na niego zgłaszają. Każdy kto zajmuje się medycyną powinien wiedzieć, że często nawet tych najbardziej na pozór błahych objawów nie powinno się lekceważyć.

Na SOR w Zagłębiowskim Centrum Onkologii znajdującym się w Dąbrowie Górniczej zgłosiła się kobieta. Powodem dla których postanowiła pojechać do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego najprawdopodobniej były silne bóle brzucha. Podczas oczekiwania w kolejce, po kilkudziesięciu minutach, stan kobiety uległ pogorszeniu i niespodziewanie pacjentka zemdlała. Mimo, że tuż obok stał ratownik medyczny, pomoc otrzymała one jedynie ze strony innych, przebywających w poczekalni pacjentów. 

Nagranie z całego zdarzenia trafiło do sieci. Widać na nim jak reagujące na mdlejącą kobietę osoby wykrzykują w stronę stojącego obok ratownika. "Kobieta zemdlała, czy pan rozumie?!" - takie słowa padły z ust jednej z udzielających pomocy osób. Wyraźnie słychać na nagraniu jak jedna z pacjentek informuje, że poszkodowana od godziny czekała na przyjęcie, bardzo cierpiąc z bólu. Lekarz, który natomiast był obecny już od 30 minut nie reagował.

Prezydent miasta reaguje na cała sytuację 

Prezydent miasta - Marcin Bazylak - reaguje na całe zajście, które miało miejsce w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Jak oznajmia, w jego ocenie, cała ta sytuacja nie powinna mieć miejsca i nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia. Według Bazylaka szpital dąbrowski potrzebuje zmian. W związku z tym zapowiedział konkurs na nowego dyrektora szpitala im. Sz. Starkiewicza. Natomiast w miejsce poprzedniego dyrektora, na chwilę obecną trafić ma Iwona Łobejko, wieloletni dyrektor WSS 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. 

Źródło: Onet

Następny artykuł