Zapytali premiera o Smoleńsk. Jego reakcja i odpowiedź szokuje

Zapytali premiera o Smoleńsk. Jego reakcja i odpowiedź szokuje Źródło: Fot. YouTube / Kancelaria Premiera

Smoleńsk wciąż budzi wśród Polaków wiele emocji. Chociaż od katastrofy lotniczej minęło już ponad 8 lat, to w dalszym ciągu niewiele wiadomo o jej przyczynach. Po tragicznym wypadku zwołana została specjalna komisja, która do dziś rzekomo pracuje. Jej poczynaniom postanowił przyjrzeć się jeden z polityków.

Smoleńsk w wyjątkowo tragiczny sposób wpisał się do historii Polski. Mimo iż od katastrofy minęło już niemało czasu, na próżno szukać nowych i konkretnych poszlak. Po co więc w dalszym ciągu utrzymywana jest podkomisja smoleńska? Tym zainteresował się Krzysztof Brejza, poseł z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Mateusz Morawiecki wezwany do tablicy. Jego odpowiedź mierzi opozycję

Krzysztof Brejza postanowił przyjrzeć się bliżej temu, jakie postępy udało się poczynić osobom pracującym przy podkomisji smoleńskiej. Aby uzyskać interesujące go informacje, postanowił spytać o to u samego źródła - w Ministerstwie Obrony Narodowej. Drugim pytaniem skierowanym w stronę resortu była kwestia finansów, jakie są przeznaczane na pracę podkomisji. Niestety, poseł żadnej odpowiedzi nie uzyskał, więc postanowił drążyć dalej. Wyższą instancją, do której postanowił udać się Brejza, był sam premier, Mateusz Morawiecki. W jego stronę zostało skierowane następujące pytanie: - Czy Pan Premier posiada wiedzę na temat liczby posiedzeń podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej? - spytał zaciekawiony polityk. Niestety i w tym przypadku mini śledztwo nie zakończyło się powodzeniem. Na odpowiedź premiera poseł musiał czekać aż 3 tygodnie, a gdy w końcu ją otrzymał, bardzo się rozczarował. - Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie dysponuje dokumentami zawierającymi dane o które Pan Poseł wnioskuje - surowo brzmiała treść oświadczenia ze strony kancelarii premiera.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Smoleńsk wciąż pozostaje głośnym tematem. Burzliwe spekulacje Lecha Kaczyńskiego

Temat katastrofy smoleńskiej wciąż powraca jak bumerang. Swoją cegiełkę dołożył do tego sam Lech Wałęsa, który na swoich mediach społecznościowych publikował ciekawe teorie, jakoby winnym za tę tragedię był Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem mężczyzna nakazał lądowanie samolotu, co przyczyniło się do śmierci najważniejszych polityków w państwie z Lechem Kaczyńskim na czele. Za swoje odważne teorie Lech Wałęsa poniesie teraz stosowne konsekwencje - sąd nakazał mu przeprosiny dla prezesa PiS-u. Były prezydent zdaje się być tym jednak niewzruszony i w dalszym ciągu poszukuje prawdy na własną rękę. Sprawa jest na tyle medialna, że rozprawa sądowa była emitowana na telewizyjnych antenach.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. To chyba jakiś żart?! Twarz żenującego Studio YaYo dzięki PiS miał dostać wysoką posadę
  2. Ludzie Kościoła wypowiedzieli wojnę Franciszkowi! Wykorzystają do tego 260 papieży
  3. Tomasz Mackiewicz: Nanga Parbat było jego marzeniem, szokujący koniec
  4.  Za te słowa pół Polski znienawidziło bp Pieronka. Największy skandal z udziałem duchownego
  5. Dorota Wellman: Pochodzenie gwiazdy powodem ataków prawicy
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News