Słynny raper ujawnia. "Ktoś pomógł Chadzie w samobójstwie"

Słynny raper ujawnia. "Ktoś pomógł Chadzie w samobójstwie"

Pozostaje wiele niewyjaśnionych kwestii w sprawie tego, jak zginął raper Tomasz Chada. Muzyk odszedł w Państwowym Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku. Teraz jeden z jego "kolegów po fachu" ujawnia: "Ktoś pomógł Chadzie w samobójstwie".

Nie tylko instytucja, w której zmarł słynny, polski raper cieszy się wyjątkowo złą sławą, okazuje się, że jego samobójstwo budzi również wątpliwości wśród tych, którzy go znali. Pojawiają się spekulacje, że śmierć szanowanego przez fanów muzyki hip-hop artysty nie była zwykłym przypadkiem. Do tego potwierdza je jeden z polskich raperów. Były raper Waldemar Kasta, obecnie ring announcer federacji KSW, odniósł się do śmierci Tomasza Chady. Jego zdaniem cała sprawa jest bardzo niejasna i pełna czarnych punktów.

Chada nie zabił się sam

- Jestem tylko ciekaw jaki będzie przebieg śledztwa?! Nie byłem blisko – mogę nie wiedzieć – fakt . Być może też przedawkowałem w dzieciństwie Sherlocka Holmesa – ale okoliczności śmierci Chady oraz zdawkowe doniesienia medialne śmierdzą na kilometr!!! – napisał z całą stanowczością Kasta na swoim profilu na Facebooku. Tym samym, były raper potwierdza słowa dawnej partnerki Tomasza Chady, Gabrieli Gabi Gawryszewskiej, która wypowiedziała się w podobnym tonie. - Wiedzą też że nie skakał z przyjemności a z desperacji raczej – tym razem pewnie nie było inaczej. No, ale nawet jeśli trafiasz do szpitala z „urazem kręgosłupa” jak napisano – to z całym szacunkiem jak po lekach i ze złamanym kręgosłupem zrobił taką awanturę że musieli wzywać policję?! Ja mam problemy z kręgosłupem – nie jestem w stanie czasem wstać, a co dopiero rzucać krzesłami w szale?! Skąd ten szał się wziął?! Na koniec jeśli masz uraz kręgosłupa i obrażenia wewnętrzne – jak wygląda proces doprowadzenia przez policję wtedy?! I to do psychiatryka?! Podsumowując – odzyskujący życie człowiek trafia do szpitala a potem umiera w izbie przyjęć psychiatryka ?! 5 dni po feralnym skoku?! Nie szukam sensacji – ale znałem tego gościa – nigdy nie uwierzę że mu ktoś nie pomógł – – mówi dalej pracownik KSW. Przypominamy, że Tomasz Chada zmarł podczas badań na izbie przyjęć w rybnickim szpitalu psychiatrycznym. Został przewieziony tam ze szpitala w Mysłowicach, gdzie nagle wpadł w szał i zaczął demolować szpitalny sprzęt.

  1. Nie żyje mistrz. Drugiego jak on już nie będzie
  2. „Żałosny upadek Wiśniewskiego”. Nie uwierzysz co robi za parę groszy
  3. Strasburger zbałamucił o 38 lat młodszą. Będzie miał dziecko!
Źródło: wmeritum.pl
Następny artykuł