Słynny aktor zginął podczas perwersyjnej masturbacji!

Słynny aktor zginął podczas perwersyjnej masturbacji!

Mówi się, że seks poprawia nastrój i wydłuża życie, a nawet odmładza, ponieważ krew krąży szybciej - rozszerzają się naczynia krwionośne. Niestety w tym przypadku współżycie miało całkiem inne - tragiczne skutki.

Jest miłość, jest balkon i koniec tragiczny. To niestety nie skrót "Romea i Julii". Mowa tutaj o historii studenta z Meksyku, który podczas seksu z 19-letnią Rosjanką próbował posadzić ją na barierce balkonu. Para w pewnej chwili straciła równowagę i razem spadli z 6 piętra. Oboje zginęli na miejscu. Nie jest to jednak pierwszy taki przypadek, o którym mogliśmy usłyszeć w mediach. Tragiczna śmierć z seksem w tle przydarzyła się także znanemu z filmu „Kill Bill” aktorowi. 72-letni David Carradine podczas zdjęć do nowego filmu kręconego w Tajlandii, znaleziony został w pokoju hotelowym, powieszony na sznurze od zasłon. Jak powiedział komendant tajskiej policji Worapong Siewpreecha - jedna z linek, była okręcona wokół szyi aktora, jednak była też druga, na jego narządach płciowych. Obie liny były powiązane ze sobą i zawieszone na szafie. Jak przypuszcza policja, aktor mógł, w ten dość specyficzny sposób, się masturbować i to mogło spowodować jego śmierć. Źródło: wp.pl, fakt.pl

Następny artykuł