Służby nie mają wątpliwości, jest oficjalna decyzja prokuratury. Doszło do… ataku terrorystycznego na siedzibę PiS. Wyborcy partii są w szoku!

W nocy z poniedziałku na wtorek zgłoszono włamanie do biura poselskiego Beaty Kempy. W czwartek zatrzymano za to mężczyznę, który przyznał się do winy.

Atak terrorystyczny na siedzibę PiS

Mieszkaniec Dolnego Śląska, Sebastian K., usłyszał dwa zarzuty. Jeden z nich to przeprowadzenie działań zagrażających życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w ogromnych rozmiarach. Roman Tomankiewcz, naczelnik dolnośląskiego wydziału Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, stwierdził, iż z wyjaśnień zatrzymanego wynika, że czuł ogromny żal do rządzących i „nie mógł się powstrzymać”.

– Ta motywacja podejrzanego nakazywała uznać, że czyn, którego się dopuścił, ma charakter terrorystyczny – dodał naczelnik.

ZOBACZ TAKŻE: To już pewne! Terroryści zaatakowali Polaków

– Tak, ja się zgadzam, jest to akt terrorystyczny. Jeśli podpala się biuro poselskie, jeśli podpala się miejsce, gdzie w pobliżu mieszkają dziesiątki rodzin, jeśli robi się to w środku miasta, to znaczy, że jest to akt terrorystyczny – stwierdziła Beata Kempa.

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków


Najbardziej przerażające fakty o ISIS [ZOBACZ!]

źródło: tvn24.pl

...

Zobacz również