Zderzenie z rządową limuzyną! W środku był znany minister, służby działają

Zderzenie z rządową limuzyną! W środku był znany minister, służby działają

Służba Ochrony Państwa znów znalazła się w centrum medialnej burzy. Okazuje się, że dzisiaj funkcjonariusze, wiozący jednego z kluczowych polityków polskiego Sejmu, spowodowali kolizję. Wina ewidentnie leżała po stronie kierowcy rządowego samochodu.

Służba Ochrony Państwa miała zapewnić bezpieczeństwo Jarosławowi Gowinowi, który, jadąc do Krakowa, miał się spotkać z członkami partii "Porozumienie". W mieście doszło do kolizji z udziałem limuzyny i choć służby wciąż pracują nad ustaleniem przyczyn, wiadomo już, że wina leżała po stronie kierowcy.

Czy Jarosław Gowin miał wypadek w Krakowie? Służba Ochrony Państwa znów zawiodła

Funkcjonariusz, który prowadził limuzynę został ukarany przez policję. Wina, zgodnie z ustaleniami policji, leżała po jego stronie. Mężczyzna deklarował, że ma siedmioletnie doświadczenie i jest przygotowany do swojej pracy. Otrzymał mandat. Fakt spowodowania kolizji potwierdził rzecznik SOP. - Wina jest funkcjonariusza, który został ukarany mandatem przez policję - poinformował dziennikarzy Bogusław Piórkowski. Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa miał doprowadzić do kolizji w trakcie zawracania. Rzecznik zapewnił, że kierowca miał wszelkie kwalifikacje do wykonywania swoich zadań, a jego doświadczenie z pewnością wpływało na decyzję o wyborze go na kierowcę limuzyny rządowej. - Posiada uprawnienia, wszelkie szkolenia. Nie miało to wpływu na bezpieczeństwo osoby ochranianej - powiedział Piórkowski.

Rekrutacje w SOP

Do mediów regularnie napływają informacje o kolizjach, które mają miejsce podczas przejazdów polityków. Rządowe limuzyny regularnie powodują lub biorą udział w drogowych wypadkach. Dziennikarze postanowili przyjrzeć się pracownikom. Funkcjonariusze przyznają, że niełatwo się dostać do SOP-u. Same wytyczne, które mają miejsce w rekrutacji są bardzo restrykcyjne. W ciągu dziewięciu miesięcy przyjęto jedynie kilkadziesiąt pracowników. Jak ustalono, najczęściej szeregi zasilają byli policjanci, niż biorący udział w rekrutacji wewnętrznej wykwalifikowani ochroniarze. Nie wiadomo jednak, czy w samych strukturach dojdzie do reorganizacji obowiązków i sprawdzenia sprzętu, z którego korzystają funkcjonariusze.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. 13-latek z autyzmem napisał list do Rafalskiej. Po jej odpowiedzi mama chłopca się załamała
  2. Subtelny policzek wymierzony w Kaczyńskiego? Kontrowersje po wpisie Magdy Gessler
  3. PiS ich oszukał. Dawny sojusznik ogłosił, że masowo wyjdzie na ulice
  4. Ile zarabia Katarzyna Dowbor? Zarobki wprawiają w osłupienie
  5. Pola Raksa i Bogusław Linda byli parą! Poznajcie historię płomiennego romansu
 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News