„Ślub od pierwszego wejrzenia” to program, który zyskuje wśród widzów coraz większą popularność. Mimo sielankowego z założenia profilu programu, wynikł prawdziwy skandal z jego uczestnikami w roli głównej.

„Ślub od pierwszego wejrzenia” to program, który stawia uczestników w bardzo trudnej sytuacji. Pary dobierane są poprzez specjalistów, a sami zainteresowani dowiadują się z kim wezmą ślub dopiero stojąc przed ołtarzem.

W kolejnych odcinkach widzowie śledzą, jak małżonkowie się poznają, a po upływie miesiąca uczestnicy podejmują ostateczną decyzję. Mają do wyboru zostać u boku swojej nowej drugiej połówki albo wziąć rozwód. Jak się okazuje, w niektórych przypadkach specjaliści tworzą naprawdę chybione pary.

Skandal za kulisami programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”

Martyna i Przemek to para, którą poznaliśmy w jeszcze trwającej 3 edycji programu. Niestety w ich przypadku od samego początku pojawiły się duże problemy zwłaszcza po stronie panny młodej. Martyna już tuż po ślubie żaliła się swoim przyjaciółkom, że jej mąż zwyczajnie się jej nie podoba. Jednak był to dopiero początek

Podczas ich wspólnego wyjazdu Przemek zdawał się robić wszystko, aby zniechęcić do siebie małżonkę. Przebrał się nawet za jednorożca i w takim stroju paradował po ulicach Barcelony. Niestety powrót do Polski nie zmienił praktycznie nic w jego zachowaniu.

Najlepiej widać to na przykładzie ich wyjścia do klubu, kiedy parze towarzyszyli koledzy Przemka. Zaproszona została jego była dziewczyna, z którą mężczyzna spędził większość czasu tamtej nocy. Nie dziwi więc fakt, że Martyna nie była do końca zadowolona z zachowania swojego nowego męża. Nikt jednak nie spodziewał się, że ich związek przyjmie aż tak dramatyczną formę.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Anna Przybylska też musiała przez to przejść. Bolesne sekrety gwiazd

Zobacz również