Tuż po ślubie ksiądz powiedział młodej parze tak bezczelne słowa, że wszystkich zamurowało. Iza aż się popłakała

Tuż po ślubie ksiądz powiedział młodej parze tak bezczelne słowa, że wszystkich zamurowało. Iza aż się popłakała Źródło: screen/popularne/

Na ślub czekali przez wiele miesięcy i nie sądzili, że będzie wyglądał zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażali. Zaskoczenie nie było jednak pozytywne, a słowa, jakie usłyszeli od księdza, zapamiętają do końca życia.

Ślub, tak jak w przypadku tysięcy innych par, był spełnieniem ich marzeń. Przez długi czas starannie przygotowywali się do dnia ceremonii, dbając o nawet najmniejszy szczegół. Uwzględnili nie tylko wszystkie niezbędne formalności, ale również dekoracje sali weselnej i kościoła, bo przecież to właśnie tam miała odbyć się ich najważniejsza w życiu chwila. Odbyli również nauki przedmałżeńskie i z przekonaniem, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, stanęli na ślubnym kobiercu. Nie spodziewali się, że usłyszą od duchownego tak bezczelne słowa. 

Ślub nie będzie ich najprzyjemniejszym wspomnieniem

Do redakcji Popularne swój list napisała Iza, która postanowiła opowiedzieć nieco o dniu, w którym została żoną. Zdradziła, ze już w czasie uprzednich spotkań z księdzem, wydawał jej się on dość dziwny. Jasno informował ich, jak powinno wyglądać małżeństwo oraz ile powinni mieć dzieci. Iza postanowiła jednak przetrwać wszystkie nauki i widząc duchownego w dniu ślubu po raz ostatni, zapomnieć o wszystkim. 

Wspomina, że ceremonia przebiegła bez zarzutów, jednak problem pojawił się w momencie, gdy wyszli z kościoła, a goście obrzucili ich ryżem i drobniakami. Jak przystoi w tym polskim zwyczaju, młoda para od razu zaczęła zbierać grosze, gdy nagle pojawił się ksiądz i zmierzył ich złowrogim spojrzeniem. Po kilku sekundach powrócił, by wręczyć im zmiotkę oraz szufelkę, domagając się posprzątania "bałaganu".

- Jak on sobie to wyobrażał, że ja w białej sukience mam zabierać się za sprzątanie? - pisze rozgoryczona Iza. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Bezczelne słowa księdza

Czytelniczka portalu zdradziła, że jej dopiero co poślubiony mąż nie potrafił powstrzymać emocji i pewnym krokiem podążył w stronę zakrysti, by oddać duchownemu "podarki". Wówczas oboje usłyszeli od niego coś, co zapamiętają do końca życia. 

Dzisiaj grzeje: 1. Anna Przybylska nie chorowała jedynie na raka. Po latach na jaw wyszły PRZERAŻAJĄCE szczegóły

2. Nastolatka podłączyła smartfona do ładowarki. Nie żyje

- Mój dopiero co poślubiony mąż wpadł w dziki szał i poszedł na zakrystię, wręczając księdzu zmiotkę i szufelkę. Powiedział, że nikt z nas tego nie posprząta, ponieważ dziś jest nasz dzień, a jeśli jemu to przeszkadza to mógł powiedzieć wcześniej. Wiecie, co powiedział na to wszystko ksiądz? „Nie zasługujecie na to, aby brać ślub kościelny i gdyby tylko można było to przewidzieć, to nigdy by Wam go nie udzielił” - dodaje. 

Iza od razu się rozpłakała i nie potrafiła uwierzyć, ze duchowny mógł zachować się w taki sposób. Na szczęście, dzięki wsparciu świadkowej, szybko zapomniała o sprawie i mogła oddać się zabawie. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zanim wejdzie w życie, spłać wszystko. Inaczej nowe prawo doprowadzi cię do RUINY
  2. Powiedzieli jej, że jej córka urodziła się martwa. Prawda wyszła na jaw po 30 latach, okazała się jeszcze gorsza
  3. Każdy kierowca musi o tym wiedzieć. Od listopada wchodzą w życie nowe przepisy, szczegółowe kontrole
  4. Kinga od kiedy zaszła w drugą ciążę ciągle słyszy negatywne komentarze. "Po co wam drugie dziecko? Niszczycie sobie życie"
  5. "Państwo Misiewicz". Były rzecznik MON pochwalił się zdjęciem z wesela

Źródło: popularne 

Następny artykuł