Iwona zorganizowała kultowe wiejskie wesele. Od przyjaciół z miasta usłyszała tak przykre słowa, że aż boli na samą myśl

Iwona zorganizowała kultowe wiejskie wesele. Od przyjaciół z miasta usłyszała tak przykre słowa, że aż boli na samą myśl Źródło: Fot. Pixabay/Albrecht Fietz

Ślub miał być najważniejszym dniem jej życia, wszystko jednak legło w gruzach. Choć zupełnie nie spodziewała się tego po swoich przyjaciołach, usłyszała od nich niezwykle przykre i rozrywające serce słowa. Nie zaakceptowali pomysłu, który razem ze swoim obecnym mężem zaplanowała panna młoda.

Ślub dla wielu jest najważniejszą uroczystością w życiu, na którą należy wydać co najmniej równowartość kilku pensji. Niektórzy jednak stwierdzają, że jest to wydarzenie, na którym warto jednak co nieco przyoszczędzić. Tę drugą strategię obrała pewna panna młoda, która zdecydowała się wyprawić wesele, o jakim marzyła, ale za rozsądną cenę.

Było zorganizowane w kultowym, wiejskim stylu, jednak nikt nie przypuszczał, że wywoła aż tak skrajne emocje. Motyw przewodni bardzo nie spodobał się znajomym kobiety. Nie podchwycili jej pomysłu, bawili się marnie, a o swoich odczuciach bez ogródek poinformowali pannę młodą po zakończeniu uroczystego świętowania. Ich słowa były tak przykre, że boli na samą myśl, co przeżyli organizatorzy.  

Ślub nie był udany. Powiedzieli jej to wprost

Jak oszczędzić na własnym weselu? Pewna para znalazła na to skuteczny i sprawdzony sposób. Wystarczy zorganizować wesele w remizie w kultowym, wiejskim stylu. To właśnie w takich miejscach zorganizowanie imprezy często pozwala wiele zaoszczędzić. Poza tym takie wesele, zdaniem Tomka i Marty, ma swój wyjątkowy i niepowtarzalny klimat. Para, która udzieliła wywiadu "Wirtualnej Polsce", choć z jednej strony cieszyła się z powodu swojego wyboru, to jednak znajomi odradzali im za wszelką cenę ożenku w remizie.

Niewiarygodne zachowanie gości weselnych

Okazało się, że mieli rację. Wielu gości wyszło z wesela niezadowolonych, a sama panna młoda była zdumiona i bardzo zasmucona ich zachowaniem. Nie bali się powiedzieć jej wprost, że, mówiąc delikatnie, pomysł ten był nieudany.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

 - (...) Wiele przykrych słów padło zwłaszcza od naszych przyjaciół z miasta. Było i nazywanie nas "wieśniakami" i nieprzyjemne docinki. Zabolało, bo to było spełnienie moich marzeń. Nie rozumiem, czemu nie mogli tego uszanować - wyznała w rozmowie z "Wirtualną Polską" 27-letnia żona Tomka.

Jak twierdzi, choć niektórzy goście byli niezadowoleni weselem w remizie, to jednak reszta jej rodziny bawiła się znakomicie. Sama nie żałuje swojego wyboru z perspektywy czasu, choć słowa przyjaciół bardzo ją zabolały. 

  1. Spotkała kultowego polskiego piosenkarza w kawiarni. Dziś jest bezdomny i nie ma nóg
  2. Producenci Kuchennych Rewolucji próbowali to ukryć! Wszystko się wydało
  3. Korzystasz z tego eko-produktu? Został wycofany, grozi nowotworem
  4. Został bankrutem, chciał się zabić. Gwiazdor Polsatu na dnie

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu