SLD: Liczą się fakty, nie słowa. Głosowania, nie spoty

SLD: Liczą się fakty, nie słowa. Głosowania, nie spoty Źródło: Fot. Wikimedia Commons (Adrian Grycuk)

Posłowie PO i Nowoczesnej doprowadzili do odrzucenia w pierwszym czytaniu obywatelskiego projektu „Ratujmy Kobiety 2017”.

Gdyby podczas głosowania opozycja stawiła się w pełnym składzie, projekt liberalizujący przepisy w sprawie aborcji trafiłby do sejmowej komisji. Posłów PO i N. zabrakło na sali obrad już podczas prezentowania projektu przez Barbarę Nowacką, parlamentarzyści opozycji uciekli na komisje, które sami przecież zwołali. ZOBACZ TAKŻE: Przerażająca doniesienia! Ktoś morduje sędziów Trybunału Konstytucyjnego?!
Marszałkowie z PiS: Ryszard Terlecki i Marek Kuchciński byli aroganccy w stosunku do prezentującej projekt „Ratujmy Kobiety 2017” i jawnie okazywali niechęć do poglądów przez nią manifestowanych. Rzekomo nowocześni i obywatelscy posłowie, którzy podczas Czarnego Protestu wspierali kobiety, nie potrafili podnieść ręki za projektem ustawy, który był efektem tychże protestów. ZOBACZ TAKŻE: Macierewicz ZDEMASKOWANY! Ujawniono jego najintymniejszy sekret Liczą się fakty, nie słowa. Głosowania, nie spoty. W Sejmie brakuje lewicy, dziś jak na dłoni widać nierównowagę poglądów prezentowanych przez parlament obecnej kadencji.
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News