To on spędził ostatnie godziny przy Pawle Adamowiczu. Opowiedział o trudnym pożegnaniu

To on spędził ostatnie godziny przy Pawle Adamowiczu. Opowiedział o trudnym pożegnaniu

Sławoj Leszek Głódź , który jest arcybiskupem gdańskim, był osobą, która aż do śmierci czuwała przy tragicznie zmarłym prezydencie gdańska. Duchowny w rozmowie z Super Expressem zdradził łamiące serce szczegóły dotyczące ostatnich chwil rannego polityka.

Sławoj Leszek Głódź, który w Gdańsku pełni funkcję arcybiskupa był wstrząśnięty sytuacją, w jakiej znalazł się prezydent miasta - Paweł Adamowicz. Duchowny nie zważając na swoje obowiązki, postanowił stawić się w szpitalu we Wrzeszczu, w którym o życie walczył uwielbiany polityk i modlitwą wspierać prezydenta aż do końca. Jak wyglądały ostatnie chwile Adamowicza? Szczegóły szokują.

Sławoj Leszek Głódź opowiada o śmierci Adamowicza

Metropolita Gdański, który obecnie zaangażowany jest w pogrzeb prezydenta miasta, w wywiadzie z SuperExpressem przybliżył, jak wyglądały ostatnie chwile wybitnego polityka. Okazuje się, że relacje zarządcy stolicy województwa pomorskiego z przedstawicielem Kościoła były bardzo bliskie i panowie bardzo często kontaktowali się w prywatnych okolicznościach. - Odczuwałem potrzebę bliskości, tym bardziej że prezydent też odwiedził mnie w szpitalu, gdy byłem chory. Znaliśmy się od lat. Dzwonił do mnie z Los Angeles. 6 stycznia wrócił do Polski, a córki z żoną zostały w USA. Dziewczynki miały się uczyć za granicą. - powiedział w wywiadzie duchowny, który potwierdził, że starania lekarzy w ratowaniu życiu prezydenta były wymagające i medycy zrobili wszystko, co mogłoby uratować życie politykowi. - Szpital jest godzien największego podziwu. Ponad 15 profesorów, lekarzy starało się naprawić organizm posiekany bagnetem. Zrobili wszystko, co mogli. Liczyliśmy na cud, ale Pan Bóg nas nie wysłuchał, miał wobec niego inne plany. W księdze pamiątkowej napisałem, że Paweł Adamowicz pozostanie dla nas jak Statua Wolności. Nie zapomnimy ostatniej sceny z jego życia - chwili, gdy stoi ze światłem do nieba, z ręką podniesioną do góry. To wymowny gest nie tylko dla mieszkańców Gdańska, ale wszystkich, którym droga jest miłość, pokój, zgoda. - powiedział ze smutkiem metropolita. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Prezydent przyjął ostatnie namaszczenie

Pomimo tego, że polityk z Gdańska kojarzony był z opozycją i bardzo liberalnym światopoglądem, to był on osobą wierzącą. Pomimo tego, że prezydent w momencie przewiezienia do szpitala miał być nieprzytomny, to biskup zrobił wszystko, aby udzielić konającemu ostatniego namaszczenia. - Pamiętajmy, że stracił świadomość w momencie zamachu. Serce już praktycznie nie pracowało. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Został namaszczony i rozgrzeszony. Pobłogosławiłem go, pomodliliśmy się przy jego łóżku i tak go pożegnaliśmy - wspomina duchowny. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Andrzej Duda skompromitował się przed niemieckimi dziennikarzami. Żenada roku
  2. Lider opozycji skasował Morawieckiego! Rząd PiS zamarł, gdy usłyszał te słowa z mównicy
  3. Gdzie mieszka Dorota Wellman? Kiedyś był to blok na warszawskim Ursynowie, a teraz…
  4. Jak wygląda córka Barbary Kurdej-Szatan? Jest niewiarygodnie podobna do mamy
  5. Tak rząd PiS tuszuje wielką aferę. Skoordynowana akcja za plecami Polaków
 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News