Makabra na Śląsku. Syn brutalnie zamordował matkę, potem się zabił

Makabra na Śląsku. Syn brutalnie zamordował matkę, potem się zabił Źródło: Fot. Pixabay.com

Dolny Śląsk po raz kolejny znalazł się na pierwszych stronach portali internetowych. Niestety, najnowsza wieść z tego regionu budzi wśród Internautów tylko jedną reakcję: szok. To, co miało miejsce w okolicy Legnicy i Lutomii Górnej budzi przerażenie. Mieszkańcy nie mogli zrozumieć dlaczego to się stało.

Dolny Śląsk to miejsce, w którym doszło do sytuacji wymagającej długiego śledztwa i współpracy różnych służb. Chodzi o brutalne morderstwo matki, którego dokonał z niewyjaśnionych przyczyn jej własny syn. Ta sytuacja wpłynęła nie tylko na rodzinę mordercy i zamordowanej, ale i rzuciła cień strachu na całą okolicę. Większość zastanawia się i dalej plotkuje tworząc powody, dla których mężczyzna zdecydował się na tak tragiczne kroki. Prawda jest straszna. O wydarzeniu poinformował "FAKT24".

Bezlitosny matkobójca

Dla "FAKT24" w sprawie zabójstwa komentarza udzielił prok. Marek Rusin. Okazuje się, że obrażenia, które zadano kobietom były bardzo rozległe i bardzo poważne. Raport, który sporządzono po sekcji zwłok jest dosłownie wstrząsający. Nic dziwnego, że mieszkańcy Lutomii drżą od wielu miesięcy z przerażenia: - W Lutomii Górnej w jednym z domów ujawniono zwłoki dwóch kobiet: 56-letniej mieszkanki tego domu, oraz drugiej kobiety w wieku około 40 lat. Kobiety te posiadały rany kłute i cięte na ciele. W szczególności na brzuchu, klatce piersiowej, w okolicach szyi i głowy, które spowodowane były najprawdopodobniej narzędziem ostrym (np. nożem). - opisuje prokurator. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jak wskazują śledczy - mogło tutaj dojść do tak zwanego "samobójstwa rozszerzonego", czyli do sytuacji, gdzie jedna z osób w desperacji pozbawia życia siebie i przy okazji odbiera je także swoim bliskim - w tym przypadku zadając przed śmiercią ogromne cierpienie.- Niewątpliwie zdarzenie to zakwalifikowaliśmy jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, ponieważ ilość ran ujawnionych na ciele tych kobiet, sposób ich zadania wskazuje właśnie na takie szczególne okrucieństwo. Nie wykluczamy żadnej wersji. Bierzemy pod uwagę, że mogło dojść do tak zwanego samobójstwa rozszerzonego, ale nie jest to pewna wersja. Nie wykluczamy, że zdarzenie to mogło mieć również inny przebieg. - mówi prokurator. Źródło: FAKT24

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu