Tajner: To były złote czasy polskich skoków narciarskich

Tajner: To były złote czasy polskich skoków narciarskich Źródło: screen TVP Sport

Skoki narciarskie są dziś polską specjalnością. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner nie ma wątpliwości, że ostatnie trzy lata były dla naszych skoków najlepszym czasem w historii.

Za nami kolejny sezon, dlatego najwyższy czas podsumować skoki narciarskie A.D. 2018/2019. Polska reprezentacja ma się z czego cieszyć - nasi skoczkowie po raz drugi zwyciężyli w Pucharze Narodów (najlepsza nacja zimy), zdobyli też dwa medale mistrzostw świata. Dawid Kubacki zdobył złoty, a Kamil Stoch srebrny medal. 

Podsumowanie ma w tym sezonie szczególny charakter. Po ostatnim konkursie trener Stefan Horngacher ogłosił, że kończy 3-letnią przygodę w roli trenera kadry. Kamil Stoch, Piotr Żyła i reszta zawodników są mu ogromnie wdzięczni. 

Skoki narciarskie - czas podsumowań. Prezes PZN Apoloniusz Tajner: "Najlepsze lata polskich skoków"

Nigdy wcześniej polska reprezentacja nie odnosiła sukcesów drużynowych. Za "kadencji" Horngachera miejsca poza czołową trójką w konkursach drużynowych były odbierane jako sportowa porażka. To z Austriakiem Polacy zdobyli pierwszy i jedyny medal igrzysk olimpijskich w drużynie.

Z wielkich sukcesów podopiecznych Horngachera zdaje sobie sprawę prezes PZN Apoloniusz Tajner.

- To były trzy najlepsze lata polskich skoków, ale trzeba też pamiętać, że na te trzy lata złożyło się piętnaście poprzednich, kiedy Adam Małysz rozpoczął swoje wielkie sukcesy - powiedział w rozmowie z Polskim Radiem Apoloniusz Tajner

Tajner zaznaczył, że sukces wypracowany przez Austriaka ma swoje korzenie w kilkunastu latach mozolnej "budowy tej dyscypliny sportu w Polsce". Nie da się ukryć, że Stoch, Żyła i spółka wybili się dzięki ogromnym środkom, które do skoków "przyniósł" Adam Małyszy.

- Przed trzema laty mieliśmy potencjał, ale tego potencjału nie udawało się "otworzyć" u zawodników. Byli widocznie, ale nie w takim stopniu jak mogli być widoczni. To udało się właśnie Stefanowi Horngacherowi. On wydobył potencjał z zawodników, oni zrobili sukces sportowy - przyznał Tajner chwaląc Horngachera jako najlepszego trenera na świecie.

Polska kadra będzie w przyszłym sezonie prowadzona przez czeskiego szkoleniowca Michaila Doleżala. Horngacher najprawdopodobniej podpisze umowę z niemieckim związkiem narciarskim. 

źródło: Telewizja Republika

Następny artykuł