Michał Witkowski jest pisarzem i felietonistą, ale ludzie bardziej kojarzą go jako celebrytę i skandalistę. Ostatnio głośno o jego nadwadze. Po dłuższej nieobecności w świetle fleszy zaszokował swoją tuszą. 

Znany literat długo nie pojawiał się na imprezach masowych ani nie pozował na popularnej ściance z logotypami sponsorów tychże przyjęć. Zainteresowanie mediów Witkowskim spadło na tyle, że wielbiciele plotek dawno o nim zapomnieli (wyjątkiem był moment, gdy pisarz paradował z kolczykiem w uchu w kształcie… penisa). Zdaje się, że gdy nie przykuwał uwagi fotoreporterów, zajął się jedzeniem.

Witkowski znienacka pojawił się na urodzinach magazynu „Party”. Przyszedł na nie ubrany w długie futro i niewyróżniające się czarne spodnie, buty i koszulkę. Na twarzy miał duże okulary przeciwsłoneczne z czerwoną oprawką. Co dziwne założył je, choć na zewnątrz było ciemno, a wewnątrz wszystko oświetlone było nierażącym światłem lamp.

Jednak nie to przykuło uwagę, tylko waga pisarza, która drastycznie wzrosła w ostatnim czasie. Według wielu Witkowski wygląda teraz bardzo niekorzystnie i „jest gruby jak prosiak”.

screenshot/pomponik.pl
screenshot/pomponik.pl

Gwiazdy jej nienawidzą! Aktorka BEZLITOŚNIE parodiuje ich zdjęcia

Jedzenie tych rzeczy jest NAJGROŹNIEJSZE!

...

Zobacz również