W czwartkowym zamachu na popularnej ulicy Barcelony zginęło 14 osób i minimum 100 zostało rannych. Do odpowiedzialności za masakrę przyznało się ISIS. Tymczasem dla niektórych są zagrożenia większe od islamskiego terroryzmu.

Były europoseł PiS, Marek Migalski wywołał spore kontrowersje swoją wypowiedzią, odnoszącą się do tragicznych wydarzeń z Hiszpanii. Próbując wskazać na zagrożenia inne niż islamski fanatyzm, porównał liczbę ofiar zamachu w Barcelonie i ofiar długiego weekendu na polskich drogach.

– W długi weekend Polacy zabili na polskich drogach 30 Polaków. To info dla ’przerażonych skalą zamachu’ w Barcelonie. #2RazyWięcej – napisał na Twitterze.

Wpis Migalskiego uznany został za skandaliczny. Internauci nie mogą uwierzyć w to, co napisał. Dziwi ich, że dowodem na wyolbrzymianie zagrożenia ze strony terrorystów ma być fakt, że na polskich drogach zginęło dwa razy więcej osób w długi weekend niż podczas kilkunastu minut na La Rambla.

Niestety pomimo wielu komentarzy i zapewnień o solidarności i modlitwach, nikt nie wyprowadził skutecznej strategii walki z terroryzmem na terenie Europy. Ekspert ds. antyterroryzmu, Jerzy Dziewulski powiedział nawet, że „z terroryzmem nie da się realnie i skutecznie walczyć, bo jest nieprzewidywalny”.

źródło: wp.pl

...

Zobacz również