Wyzwiska, głodowe pensje i niemożliwe do spełnienia oczekiwania. Tak wygląda praca w fabryce ubrań marki należącej do Ivanki Trump, córki prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Relację o tym, jak traktuje się pracownice szyjące ubrania dla panny Trump przekazał brytyjski dziennikarz pracujący dla Guardian. Dotarł on do kilkunastu zatrudnionych w fabryce w indonezyjskim Subang i przekazał światu wstrząsające informacje o warunkach pracy, które muszą znosić.

Od zatrudnionych wymaga się, aby wykonywali dwa razy więcej pracy niż jest to możliwe. Z tego powodu muszą zostawać dłużej w pracy. Nieważne, o której wyjdą z pracy na karcie zakładowej zawsze widnieć będzie godzina 16.

Płace też pozostawiają wiele do życzenia. Zatrudnieni otrzymują płacę minimalną, czyli równowartość 640 złotych miesięcznie. Dodatkowo kobiety często słyszą wyzwiska.

Oczywiście jestem dumna, że pracuję dla tak znanej osoby. Ale kiedy patrzę na metki z cenami, zastanawiam się, czy nie dałoby się nam płacić odrobinę więcej. – powiedziała pracownica imieniem Fadli

Przychód netto marki Ivanki Trump wyniósł w zeszłym roku 18 milionów USD.

https://youtu.be/KeauftLIk-8

źródło: interia.pl

Zobacz również