Skandal! Senator BEZCZELNIE i arogancko o aferze łapówkowej

Skandal! Senator BEZCZELNIE i arogancko o aferze łapówkowej Źródło: fot. Wikimedia Commons

To naprawdę niespotykany skandal. Te słowa parlamentarzysty w sprawie poważnych zarzutów łapówkarskich są naprawdę szokujące. Senator wypowiedział się bezczelnie i arogancko.

Można przeżyć prawdziwy szok czytając wypowiedź senatora Jana Rulewskiego w sprawie afery łapówkowej, w której uczestniczyć miał Stanisław Kogut. Najbardziej zaskakuje fakt, że parlamentarzysty z PiS broni... senator PO. ZOBACZ TAKŻE: Trzęsienie ziemi w polskiej polityce! Oskarżenia senatora wywołały lawinę

Senator Rulewski szokuje

W związku z aferą łapówkową senator Stanisław Kogut ma postawione przez prokuraturę zarzuty. Prócz tego śledczy starali się o odebranie immunitetu parlamentarzyście, jednak Senat stanął w jego obronie. Jak się okazuje, nie tylko 19 członków wyższej izby parlamentu wywodzących się z PiS, ale także wielu innych stanęło w obronie Koguta, sprzeciwiając się wnioskowi prokuratury o aresztowanie go. Senator Jan Rulewski wyjaśnia, dlaczego tak postąpili. ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński przeraził całą partię! Z PiS wylatuje 19 polityków Jak zaznacza parlamentarzysta, wniosek prokuratury nie przekonał członków izby do tego, żeby odebrać immunitet koledze. - Nie jesteśmy sędziami w tej sprawie. Jeśli prokurator uzna, że trzeba aresztować to uważamy, że tak trzeba. Pilnujemy tylko czy nie jest to nadużycie. W związku z tym sprawdzamy czy spełniono wszystkie warunki czystego aresztowania. I tu pojawiły się wątpliwości - stwierdził Rulewski.

Bezczelne i aroganckie słowa polityka

Jak się okazuje, polityka PO nie przekonuje ani kwota, jaką otrzymała fundacja, której Stanisław Kogut jest prezesem, ani zarobki krewnych Koguta w tej fundacji. - Nie zmieniam zdania. Milion na dwadzieścia osób przez trzy lata? To średnio 50 tys. zł na głowę przez cały ten czas. Niewiele, bo ledwie 1,3 tys. zł brutto na osobę miesięcznie! Co to jest za kwota? - mówi Rulewski. ZOBACZ TAKŻE: Stanisław Kogut przerywa milczenie! Uderza w PiS, Kaczyńskiego i Ziobrę To, że Kogut zatrudnia swoją rodzinę także nie wydaje się Rulewskiemu podejrzane. Uważa wręcz, że to całkowicie normalne - W cywilizacjach zachodnich zatrudniane rodziny przez polityków to wyraz wyższej kultury. Wszak Hillary Clinton była pełnomocnikiem męża! U Trumpa, dla dobra Stanów Zjednoczonych, też pracuje cała rodzina. To wpływa na standardy pracy, bo rodzinę łatwiej kontrolować - mówi polityk. Jak zaznacza, jedyny realny zarzut, który prokuratura przedstawiła, to rzekome przyjęcie 136 tys. korzyści majątkowej przez Koguta. Problem polega na tym, że ten zarzut, spośród wielu przedstawionych we wniosku, jest najmniej wyszczególniony. Jak zaznacza Rulewski, wniosek śledczych jest "dęty" i powodował zbyt dużo wątpliwości. - We wniosku brakuje kropki nad i. Widocznie prokuratura nie wszystko musiała czy mogła powiedzieć. Nie pokazano senatorom dokumentów obrazujących sprawę. [...] Musi być stwierdzona konsumpcja łapówkarskiego związku, okoliczności przekazania kasy - podkreśla parlamentarzysta. ZOBACZ TAKŻE: Politycy PiS przerażeni! Kaczyński wyrzuci połowę z nich
Następny artykuł