Siostra Kory wraz z jej opiekunką oraz rodziną trwały przy artystce do ostatniej chwili. Odeszła po długiej walce z chorobą nowotworową w której nie dawała za wygraną do samego końca. Jednak nie wszyscy ten koniec tak łatwo przyjęli do wiadomości. 

Kora zmagała się z ciężką chorobą nowotworową od lat, jednak ostatnie miesiące przed śmiercią były dla niech szczególnie ciężkie. Jak relacjonuje Magdalena Klorek – opiekunka medyczna Kory, z dnia na dzień było coraz gorzej. To właśnie ona w końcu powiedziała bliskim artystki, że czas chyba powoli dobiega końca. Jednak nie wszyscy z takim zakończeniem mogli się pogodzić.

Opiekunka Kory opowiada ostatnie chwile życia gwiazdy

Magdalena Klorek będąca opiekunką medyczną Kory spędziła z nią ostatni, najcięższy okres jej życia. To do niej należało przykre oznajmienie bliskim:

– Słuchajcie, usiądźmy przy niej, bo jest źle

Jak relacjonuje, wszyscy usiedli razem, złapali się za ręce – wzruszająca chwila. Jak wspomina kobieta, śmieszne chwile jednak też się zdarzały, nawet w ciężkich chwilach choroby, jak np. wtedy, gdy Kora uparła się, by posprzątać szafę. Nie dawała sobie wytłumaczyć, że nie może schodzić po schodach. W końcu opiekunka nie wytrzymała: „Jak się wypier… lisz, to ja wylecę z roboty!”. Kora od razu została postawiona do pionu: „To co robimy?” „Manikiur”. „No dobrze”.

Co zrobiła siostra Kory?

Anna Kubczak – bo tak nazywa się siostra Kory – od początku nie mogła pogodzić się z chorobą siostry. Wraz z postępem choroby była co raz bardziej zrozpaczona, a w momencie, gdy usłyszała od opiekunki siostry, że koniec jest już blisko, wybuchła. Gdy wszyscy złapali się za ręce, ta nagle wykrzyczała: „Korunia, proszę, nie zostawiaj mnie!”
Właśnie wtedy Kora jakby się ocknęła – wysłuchała jej i żyła jeszcze pięć dni.

Opiekunka Kory powstrzymała siostrę, przed dalszym utrzymywaniem jej przy życiu

Opiekunka Kory tłumaczy zachowanie Kubczak ze swojej perspektywy. Wierzy, że siostra bardzo kochała artystkę, ale zaraz po tej sytuacji wyszła z nią na zewnątrz i poprosiła, by ta więcej nie robiła takich rzeczy. Tłumaczyła, że człowiekowi nie można przerywać śmierci, bo gdy krzyczy się tak jak ona, osoba umierająca miota się pomiędzy światami. Jest po prostu rozbita.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Bardzo dziwne zjawiska w noc śmierci Kory. Jak to wyjaśnić?
  2. KONTROWERSYJNE SŁOWA GWIAZDY TVN: “NATURALNE FUTRA NIGDY NIE BĘDĄ PASSÉ”
  3. Pierwsze słowa siostry Kory po jej śmierci. Łzy same napływają do oczu

Legendy polskiej muzyki, które straciliśmy w ostatnim czasie [ZDJĘCIA]

15 znanych par, które przetrwały próbę czasu [ZDJĘCIA]

Zobacz również