Nożownik, który zaatakował prezydenta Siedlec nie będzie skazany. Śledztwo zostanie umorzone

Nożownik, który zaatakował prezydenta Siedlec nie będzie skazany. Śledztwo zostanie umorzone Źródło: .

Siedlce zadrżały, gdy lokalne media podały wieść o nożowniku, który zaatakował byłego prezydenta miasta. Wojciech Kudelski przeżył atak, choć mógł on skończyć się nawet jego śmiercią, bowiem napastnik celował nożem w serce. Decyzją prokuratury mężczyzna nie pójdzie do więzienia.

Siedlce kilka tygodni wstecz nie znikały z nagłówków gazet. Polskie media nieustannie informowały o ataku nożownika, który chciał zamordować byłego prezydenta. Zatrważająca sytuacja miała miejsce 1 kwietnia i mogła skończyć się nawet śmiercią samorządowca PiS. Na szczęście Wojciech Kudelski wyszedł z sytuacji cało - tak, jak nożownik, który prawdopodobnie uniknie kary więzienia. Właśnie umorzono postępowanie.

Siedlce: napastnik, który zadał cios nożem byłemu prezydentowi nie pójdzie za kratki

Dejan S. to nożownik, który próbował zabić Wojciecha Kudelskiego. Nie wiadomo, co było powodem decyzji o próbie zabójstwa. Wiadomo natomiast, że było ono przez mężczyznę perfidnie zaplanowane. Przebieg był wyjątkowo dramatyczny. Dejan S. czekał w bramie na prezydenta, gdy ten wychodził właśnie z domu. Nagle podbiegł do niego i zadał szybki cios nożem. Śledztwo wykazało, że nóż ułożony był w taki sposób, aby trafić w serce, ale ostatecznie trafił tylko w tętnicę, która została naruszona. Po zamachu napastnik wsiadł do auta i odjechał. Kudelski trafił do szpitala, gdzie natychmiast udzielono mu fachowej pomocy.

Dejan S. został zatrzymany, a następnie przesłuchano go. Odbyła się seria rozpraw, a ostatnia w dość szokujący sposób najprawdopodobniej zakończy trwające śledztwo. O wszystkim doniósł Krzysztof Zasada z "RMF FM".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

 - W chwili popełnienia zarzucanego mu czynu podejrzany miał całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. W ocenie biegłych zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że podejrzany ponownie popełni czyn o znacznej szkodliwości społecznej, co oznacza konieczność jego umieszczenia w zakładzie zamkniętym, w celu zapobieżenia ponownemu popełnieniu czynu zabronionego związanego z chorobą psychiczną - komentuje sprawę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach prok. Krystyna Gołąbek, która udzieliła odpowiedzi dla "RMF FM".

Dejan S., według psychiatrów i psychologów, którzy badali jego stan, cierpi na chorobę dwubiegunową afektywną. W tej sytuacji mężczyzna zostanie więc umieszczony w "zakładzie zamkniętym".

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje słynny muzyk! Zginął TRAGICZNIE, ratując przyjaciółkę
  2. Można się rozpłakać. Dominika Tajner opublikowała zdjęcie syna, które rozdziera serce
  3. Sponsor odcina się od Anny Muchy. Wszystko przez jej obraźliwą wypowiedź
  4. Co robiła Agata Duda nim została pedagogiem? Andrzej Duda wyjawia szczegóły
  5. Mazowsze: Matury zawieszone! Jest lista szkół
  6. TVN opublikował koszmarne nagranie z wnętrza płonącego samolotu. Dziesiątki osób zginęły

Źródło: RMF24

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News