To się dzieje teraz! Nawaleni posłowie w Sejmie molestują posłanki

To się dzieje teraz! Nawaleni posłowie w Sejmie molestują posłanki

Z Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej napływają do nas przerażające informacje o molestowaniu i pijaństwie szerzącym się we wszystkich stronnictwach. Z relacji zniesmaczonych posłanek wynika, że politycy będący naszymi reprezentantami, otwarcie je napastują, oferują seks i to nawet w czasie pracy w Sali Posiedzeń. To się dzieje na naszych oczach!

Czy aby na pewno jednak na naszych oczach? Pijaństwo w polityce jest niemalże tradycją, dzieje się ono jednak w zamkniętych dla przeciętnego obywatela czy nawet dziennikarza miejscach. Nie bez powodu wyproszono pracowników mediów z sejmowych kuluarów. ZOBACZ TAKŻE: Policja zatrzymała wnuka Wałęsy Alkohol towarzyszy polskim politykom od zawsze. Podczas rozmów w Magdalence Lech Wałęsa sam dolewał sobie wódki, Aleksander Kwaśniewski, zabawiał kijowskich studentów opowiadając o wejściu Rosji do NATO, a Przemysław Wipler pod wpływem stoczył zaciekłą bitwę z warszawską policją. Niezależnie od tego, jak bardzo te sytuacje są zabawne, nie powinny mieć miejsca, a w szczególności w Sejmie. Niestety wciąż do nich dochodzi, a posłowie coraz częściej łączą nietrzeźwość z chamskimi i niesmacznymi komentarzami na temat posłanek i ich seksualności. ZOBACZ TAKŻE: Dziwnie zmęczony poseł PiS ma UBAW z usuwania siłą blokujących Sejm (video) Relacje posłanek, które niestety z racji wykonywanej pracy wręcz zmagać się z zapijaczonymi, sprzeniewierzającymi nasze pieniądze pionkami prezesów partii, żenują i wywołują poczucie wstydu za osoby, którym miliony z nas uwierzyły.

Nawaleni posłowie w Sejmie molestują posłanki

Co zrozumiałe zasiadające w Sejmie kobiety, które staja się ofiarami słownego molestowania, nie chcą ujawniać swojej tożsamości. Nie ujawniają także tożsamości "mężczyzn", którzy często żonaci posuwają się do granic jakichkolwiek zasad. - Te, dupa! I rechot do tego. I komentarz, jaką to dupę mam – opowiada "Faktowi" jedna z posłanek. - No chodź, do PiS cię wezmę, wiesz, kim jestem - opowiada inna. ZOBACZ TAKŻE: Pijany poseł PSL Dziadzio zaatakował policjantów Najbardziej oburzający jest jednak fakt, iż posłowie piją i doprowadzają się do zezwierzęcenia podczas pracy faktycznie śmiejąc się w twarz osobom, które postawiły ich w dogodnej życiowej pozycji - wyborcom. - Najgorzej podczas głosowań, albo późnych posiedzeń komisji. Bo popici już są niektórzy mocno. A wtedy hamulce puszczają - usłyszeli dziennikarze od kolejnej parlamentarzystki. Sprawę skomentowała także wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Dodała przy tym, że wszystkie posłanki, które czują się pokrzywdzone, powinny przyjść do niej i o wszystkim powiedzieć. ZOBACZ TAKŻE: Jarosław Kaczyński pogrzebany, właśnie ujawniono jego LOJALKĘ - Kiedyś takie rzeczy były nie do pomyślenia! To jest wstyd, wstyd, po prostu. Ale niestety, dzisiaj jest przyzwolenie na takie rzeczy. Kiedyś posłowie bardziej się starali, teraz można wszystko, nagadać, napluć w twarz - powiedziała. Jakiś czas temu w kontekście molestowania głośno było o Marku Jakubiaku. Członkini partii Razem, Justyna Samolińska, oskarżyła posła o wypowiadanie pod jej adresem jednoznacznie obscenicznych komentarzy. Jakubiak zapowiedział wówczas złożenie pozwu o zniesławienie. źródło: fakt.pl
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News