Miriam Shaded i Kazimiera Szczuka były gośćmi programu portalu wp.pl – #dziejesienazywo. Tematem poruszanym w programie była głośna ostatnio sprawa słów Mariusza Pudzianowskiego pod adresem imigrantów, a także jego konflikt z szefową HejtSTOP, Joanną Grabarczyk.

Miriam Shaded broniła strongmena. Szefowa fundacji Estera stwierdziła, że słowa Pudzianowskiego powinniśmy byli rozumieć w jeden sposób: „On to mówił wobec kryminalistów, którzy okradali ciężarówki, atakowali je”.

Shaded stwierdziła, że „cieszy się, że istnieją tacy ludzie jak Pudzianowski”. Według Shaded, ludzie pokroju Pudzianowskiego będą nas bronić w razie wojny.

„Bardzo się cieszę, że są tego typu ludzie jak Mariusz Pudzianowski. Gdyby doszło do wojny, to ci ludzie będą wychodzić na ulicę, będą walczyć i nas bronić”.

Natomiast zapytana o stanowisko Joanny Grabarczyk w tej sprawie, Shaded odpowiedziała: „Dla mnie osoby, które chronią oprawców, chronią przestępców i legitymizują ich działania i uprawniają ich do tego, też popełniają przestępstwo”.

„To tak samo jakby dyrektorka przedszkola wpuściła pedofilów do przedszkola i pozwalała na to” – dodała Shaded.

Odmienne zdanie, co do słów Pudzianowskiego miała Kazimiera Szczuka. Według niej, ostre słowa strongmena to pożywka dla „bezmózgów, rasistów i ksenofobów”.

„Wściec się miał prawo, natomiast grożenie kijem bejsbolowym, a także nazywanie całej grupy uchodźców śmieciami jest o tyle naganne, że zachęca innych takich bezmózgów, agresywnych rasistów, ksenofobów do tego, żeby zaczynali się szczycić takimi wypowiedziami” – powiedziała Szczuka.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


źródło: wp.pl
pt

...

Zobacz również