Ten wyrok wywołał kontrowersje. Pochodząca z Nowego Jorku 28-letnia nauczycielka, podczas szkolnego wyjazdu, uprawiała seks z dwójką swoich uczniów. Chociaż w niektórych Stanach USA za takie przewinienie może grozić nawet 20 lat, ona nie pójdzie do więzienia.

Nauczycielka matematyki z Westlake High School w Austin, w Teksasie, wyjechała ze swoimi uczniami do Afryki, gdzie doszło do kontaktów seksualnych z dwoma 17-letnimi chłopcami. Chociaż w tym przypadku nie ma mowy o pedofilii, to prawo USA radykalnie podchodzi do relacji nauczyciel-uczeń.

Jeden z uczniów zeznał, że uprawiał z nauczycielką seks około 10 razy, drugi mówił jedynie o całowaniu się z nią. Oba związki trwały dłuższy czas na przestrzeni sierpnia i września. Prawo stanu Teksas nazywa takie przewinienie „kontaktem seksualnym, stosunkiem seksualnym, zboczonym (analnym lub oralnym) stosunkiem seksualnym przy współuczestnictwie studenta” i przewiduje za nie nawet do 20 lat więzienia.

Sąd, zamiast wysłać kobietę do więzienia, uznał, że w tym przypadku lepszą karą dla 28-letniej nauczycielki będzie 200 godzin prac społecznych. Sądem być może kierowało to, że obaj chłopcy są dojrzali, a związki trwały przez pewien czas i nie miały charakteru molestowania seksualnego. Wyrok jest jednak dla wielu zaskakujący i wzbudza kontrowersje.

...

Zobacz również