Posłowie omijają obniżki pensji. Zarabiają jeszcze więcej

Posłowie omijają obniżki pensji. Zarabiają jeszcze więcej Źródło: Screen/youtube/Waldi678

Sejm, Senat oraz cała polska scena polityczna nie przestają zaskakiwać obywateli. Wciąż pojawiają się nowe kontrowersje i skandale, bezustannie jednak największe emocje wzbudzają kwestie finansowe. Teraz okazuje się, że wielu posłów bardzo sprawnie omija wszystkie ogłaszane obniżki, które mają jedynie uspokajać Polaków.

Sejm w ostatnim czasie nie przestaje zaskakiwać Polaków. Do tej pory miliony obywateli miało ogromne pretensje wynikające z kwot, jakie politycy otrzymywali co miesiąc za bycie zawodowym posłem. Wielu z nas uważało, że stawki są zupełnie nieadekwatne go pełnionych przez nich obowiązków, od których wielu z nich zresztą systematycznie się wymiguje. Wszystko miało się zmienić wraz z obniżką poselskich wynagrodzeń, do której doszło po głośnej aferze. Okazuje się, że Sejm przestał już być atrakcyjnym miejscem dla wielu polityków, a niektórzy znaleźli szokujące rozwiązania, dzięki którym bardzo sprytnie omijają obniżenie pensji, a nawet wręcz przeciwnie - zarabiają jeszcze więcej.

Sejm nie kusi już pensjami, posłowie muszą więc kombinować

Po głośnej aferze z nagrodami Jarosław Kaczyński zarządził obniżkę poselskich wynagrodzeń. Zdaniem wielu polityków, Sejm przestał być wtedy miejscem, gdzie godnie się zarabia, pensje bowiem spadły z 10 tys. zł do 8 tys. zł. Jak można się domyślić, takie działania wywołały natychmiastową reakcję, a pomysły na zachowanie, a nawet zwiększenie dotychczasowej pensji, były naprawdę imponujące. Okazuje się, że najpopularniejszy sposób obejścia obniżki to zrezygnowanie ze statutu zawodowego posła i poselskiego uposażenia, by dostać zatrudnienie w spółkach Skarbu Państwa, gdzie pieniądze są zwykle kilkakrotnie wyższe. Tak postąpiła m.in. posłanka PiS Małgorzata Janowska, która po głośnej obniżce nagle wróciła do pracy w PGE GiEK. Zgodnie z jej oświadczeniem majątkowym, przez nieco ponad miesiąc w 2017 roku zarobiła tam blisko 30 tys. zł.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Głośny sprzeciw wobec takich działań

Nie wszyscy politycy jednak zgadzają się z takim zachowaniem. Ostro skrytykował je m.in. wicemarszałek Sejmu, Stanisław Tyszka. - Posłowie pracujący w spółkach Skarbu Państwa to patologiczne zjawisko. Poseł powinien przede wszystkim służyć swoim wyborcom, a nie szukać możliwości dorobienia na boku. Nawet po obniżkach pensji posłowie zarabiają pieniądze, o których zwykły Polak może tylko pomarzyć. Dlatego Kukiz’15 przedstawi w styczniu projekt ustawy, który zabroni posłom i senatorom pracy w spółkach Skarbu Państwa - zapowiada. Pozostaje nam jedynie uważnie obserwować czy rzeczywiście przyniesie to oczekiwane efekty, a posłowie zapełniający Sejm pogodzą się z pensją w wysokości "zaledwie" 8 tys. zł.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
  2. To poszło na wizji! PiS OŚMIESZONE w TVP na oczach milionów
  3. Andrzej Duda wystawił się na pośmiewisko! Cała Polska już o tym mówi
  4. Na co choruje Katarzyna Dowbor? Gwiazda opowiedziała o swoim dramacie
  5. Ile zarabia Kinga Rusin? Zarobki są naprawdę imponujące
Następny artykuł