Sejm chciał potępić BOLSZEWIZM. Wtedy PO i N. zrobiły to

Sejm chciał potępić BOLSZEWIZM. Wtedy PO i N. zrobiły to Źródło: źródło: youtube.com

Sprawa bolszewizmu i jego potępienia wydaje się w Polsce jasna. Uznawany za jednoznacznie zły bolszewizm w piątek postanowił dodatkowo potępić Sejm. Izba niższa parlamentu planowała przyjąć uchwałę dotyczącą "potępienia ideologii i skutków rewolucji bolszewickiej". W pewnym momencie jednak deputowani Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej zaskoczyli wszystkich.

Jak napisano w uchwale Sejmu: "Każdy cywilizowany człowiek powinien odrzucić zło niesione przez ideologię komunistyczną, nawet gdy przybiera ona szaty rzekomej sprawiedliwości społecznej". Posłowie Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej przekonują, że także się zgadzają ze wstępem do uchwały, ale nie z całą uchwałą. Dlatego też w momencie głosowania nad nią, wszyscy wyciągnęli karty do głosowania z czytników. Choć uchwałę przyjęto 283 głosami bez sprzeciwu, zachowanie posłów opozycji spotkało się z szerokim sprzeciwem. Posłowie Kukiz'15 i PiS wieszali psy na deputowanych partii Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru. Szczególnie kąśliwa była Krystyna Pawłowicz. Posłanka przekonuje w swoim wpisie w sieci, że posłowie opozycji "nie chcieli potępić komuno-bolszewii" i "Polacy powinni to zapamiętać". - Przed chwilą Sejm przyjął uchwałę w sprawie POTĘPIENIA ideologii i skutków rewolucji bolszewickiej z 1917 r. Platforma Obywatelska i Nowoczesna ODMÓWIŁY poparcia tej uchwały. Posłowie tych partii nie wzięli udziału w tym głosowaniu i potępić komuno-bolszewii nie chcieli. Jak to interpretować? Polacy - zapamiętajcie! - czytamy we wpisie posłanki.

Potępić, ale nie w całości

Deputowani opozycji przekonują jednak, że chodzi im o język, jakiego użyto do zapisania uchwały. Podkreślają, że zgadzają się z potępieniem bolszewizmu, ale nie podpiszą się pod uchwałą, która używa prymitywnego i żenującego języka. - Przeczytajcie treść tej uchwały. Żenujący język. Potępiamy jako Nowoczesna bolszewizm! Póki co, gratulacje z Kremla płyną każdego dnia do PiS - komentuje poseł Piotr Misiło.

Lewackie wolty nie zawsze złe

Sporny fragment, przez który PO i Nowoczesna nie zagłosowały brzmi: "Lewackie rewolty, chociaż często przykrywane pięknymi i górnolotnymi hasłami, zawsze przynoszą terror i zbrodnie oraz krzywdę dla poszczególnych ludzi i całych społeczeństw". W sprawie głos zabrał Rafał Grupiński z PO, który wytłumaczył, że lewicową rewolucją była chociażby ta z 1905 roku, ale nie sposób sklasyfikować jej jako złej. Jej skutkami było bowiem chociażby przywrócenie języka polskiego w szkołach, czy wydawanie gazet. źródło: wprost.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News