O tym głośno w Sejmie się nie mówi, niezręczna prawda nie powinna wyjść na jaw. „Tu naprawdę można popaść w alkoholizm”

O tym głośno w Sejmie się nie mówi, niezręczna prawda nie powinna wyjść na jaw.  „Tu naprawdę można popaść w alkoholizm” Źródło: flickr/ Sejm RP

Sejm to miejsce bez dostępu dla zwykłych obywateli. Pojawienie się każdej nowej informacji o tym, co się dzieje w środku tego tajemniczego budynku interesuje wszystkich. Sprawa o której głośno nikt nie mówi wychodzi teraz na jaw. Chodzi o nadużywanie alkoholu przez parlamentarzystów.

Sejm jest dla polityków drugim domem. Tak jak szkoła dla uczniów, kościół dla księży i praca dla całej reszty dorosłego społeczeństwa. Problemy jakie dzieją się w polskich szkołach są szeroko omawiane nie tylko w mediach, ale i na ulicach czy w domach. Religia i wszystkie sprawy z nią związane zawsze były popularniejszym tematem do dyskusji podczas rodzinnych obiadów czy przypadkowych spotkań w autobusie. O pracy nikt nie chce mówić po wyjściu z niej, bo chce odpocząć od tego co się tam wydarzyło, ale gdy pojawia się informacja o molestowaniu w pracy czy praniu brudnych pieniędzy, wszyscy się o tym dowiadujemy.

A co z Sejmem? Dlaczego to co się dzieje w gmachu nie jest omawiane na szeroką skalę. I nie chodzi o politykę czy życie prywatne polityków, a o istotne dla społeczeństwa kwestie. Takie jak na przykład problem alkoholizmu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pijany sejm

Problem nadmiernego spożywania alkoholu dotyka każdej warstwy społecznej. Niezależnie od statusu majątkowego alkoholizm łapie w swoje sidła. Sejm nie jest miejscem w którym jest inaczej. Tam też pracują ludzie, którzy przez wiele różnych czynników narażeni są na tę chorobę. Poziom stresu jaki pojawia się u posłów, praca do późnych godzin nocnych, krytyka społeczeństwa, a do tego mogą jeszcze dojść kwestie związane z życiem prywatnym i już organizm się zaczyna buntować. I wtedy na pomoc przychodzi alkohol. Bo wydaje się, że to jedyne rozwiązanie aby uciec od problemów.

- Posłowie nie tylko oszukują siebie, ale i wyborców, bo jestem pewien, że nie ma takiego posła alkoholika czy posłanki alkoholiczki, którzy przyznaliby się swoim wyborcom w trakcie kampanii, że mieli problem z piciem – wspomniał Cimoszewicz. 

Jak sam przyznaje, zna wielu posłów, którzy pracują w sejmie pod wpływem alkoholu. Na wszystkich pijących otwarcie do problemu przyznał się tylko jeden. Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia z PiS wyjawił, że jest alkoholikiem. Najbardziej ze wszystkiego wstydził się o tym mówić. Ocenianie przychodzi bardzo łatwo, a cofnąć raz wypowiedziane słowa jest bardzo ciężko.

Dzisiaj grzeje: 1. Agnieszka Woźniak-Starak wspierana przez dziesiątki gwiazd. Aleksandra Kwaśniewska napisała coś wzruszającego
2. Pies wyczuł, że jego pan umiera. Zachował się w niemal ludzki sposób, wyraz jego oczu mówi wszystko

- Wykonywanie tego zawodu sprzyja rozwojowi uzależnienia. Towarzyszy mu spory poziom stresu, w dodatku politycy to często ludzie ambitni. Żeby rozładować napięcie, część z nas sięga po kieliszek- podsumowuje poseł.

Najlepsze newsy dnia:

  1. GIS ostrzega: Popularny ser skażony. Zjedzenie grozi nawet ŚMIERCIĄ
  2. Mąż nie mógł się pogodzić ze śmiercią żony. Zajrzał do jej komputera i odkrył szokującą tajemnicę, która zmieniła wszystko
  3. Agnieszka Woźniak-Starak uczci pamięć męża w wyjątkowych okolicznościach. Nie mogła wybrać lepszego momentu
  4. Takich pląsów Magdy Gessler świat jeszcze nie widział. Mamy nagranie
  5. PiS chce wprowadzić wielkie zmiany w emeryturach. Wiadomo, kto dostanie więcej pieniędzy

źródło: wprost

Następny artykuł