Sędzia bogacz tonie w luksusie, a chciał zabrać alimenty córce!

Sędzia bogacz tonie w luksusie, a chciał zabrać alimenty córce! Źródło: fot. pixabay

Niedawno głośno było w mediach o konflikcie rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa, Waldemara Żurka, z córką, od której zażądał zwrotu alimentów. Jak się teraz okazało, pieniądze, o które chciał walczyć nawet sądownie, nie były mu wcale niezbędne, gdyż dysponuje pokaźnym majątkiem. Dla nich jednak potrafił zepsuć swój publiczny wizerunek.

Sędzia Żurek jest obecnie właścicielem wielkich terenów rolnych wartych co najmniej kilkaset tys. zł. 6,8 hektara w woj. łódzkim, czy 3,5 ha gruntów ornych w Rzeplinie w woj. małopolskim mogą nie robić wielkiego wrażenia, jednak trzeba doliczyć do nich jeszcze 19 takich gruntów w całej Polsce. Oprócz tego posiada kamienicę w jednej z najbogatszych części Krakowa, o którą sądzi się z byłą żoną.

Mimo gigantycznego wręcz majątku, Żurek wszedł w konflikt ze swoją córką, od której chciał zwrotu 20 tys. zł. Miała to być kwota nadpłaconych przez niego alimentów. Obojętnie jednak, czy płacił idealnie, czy nieco zbyt dużo, przy takich kwotach na koncie internauci dziwią się, że chciał sądzić się z własną córką.

Żurek upierał się, że były to pieniądze nadpłacone. Jego żona jednak twierdzi, że mimo wysokich zarobków, nie płacił on alimentów lub wysyłał zbyt niskie kwoty. Sam sędzia zaprzecza jednak i twierdzi, że grożenie swojemu dziecku było jedynie "taktyką przedprocesową", a tak naprawdę ma dobre relacje z córką.

Mimo wszystko trzeba przyznać, że zadziwiające jest, aby zarabiający tyle człowiek, który sam zdecydował się świadomie na zapłacenie nieco wyższych alimentów, teraz chciał ich odzyskania od własnego dziecka. Szczególnie że pieniądze te nie były mu raczej niezbędnie potrzebne.

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu